
Tekst piosenki
[Verse 1]
Preacher said he died too young
Over there toting that gun
For Uncle Sam and our freedom
Mom and Daddy dressed in black
They folded up that flag
Started praying
Yeah he went out 21 guns blazing
[Chorus]
And that’s One Hell of an Amen
That’s the only way to go
Fighting the good fight
Till the good Lord calls you home
And so be well, my friend
Until I see you again
This is our last goodbye
But it’s a Hell of an Amen
[Verse 2]
Doctor said he ain’t got long
He just smiled said bring it on
If you think I’m scared
You got it all wrong
A little cancer can’t break me
My heart’s right and I believe
We all hit our knees
Started praying
No, he never gave up
Said the Good Lord’s waiting
[Chorus]
[Outro]
So be well my friend
Til’ I see you again
This is our last goodbye
But it’s a Hell of an Amen
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
One Hell Of An Amen to dwie historie o bohaterskiej śmierci. W utworze, Brantley Gilbert zabiera swoich słuchaczy w smutną podróż do świata różnie rozumianej walki. Z jednej strony, artysta opowiada o młodym żołnierzu, który stracił życie na wojnie, z drugiej o mężczyźnie, u którego lekarz zdiagnozował nieuleczalny nowotwór. Obaj – zdaniem wokalisty – zasługują na taki sam szacunek, ponieważ tak jeden, jak i drugi długo toczyli ciężką batalię – żyli uczciwym życiem.
Odbiorca poznaje podmiot liryczny gdy ten – będąc na wojskowym pogrzebie – po raz ostatni żegna się z przyjacielem. Mężczyzna cieszy się, że poległy wojak zostaje pochowany z należytymi honorami. Uważa, że koledze należy się 21 zwyczajowych wystrzałów oraz trumna przykryta amerykańską flagą. Młodzieniec oddał wszak życie za swój kraj i nikt nigdy nie powinien o tym zapomnieć.
Narrator przedstawianej historii dowiaduje się także, że innemu bliskiemu znajomem pozostało kilka dni życia. Okazuje się, że mężczyzna ma bardzo zaawansowanego raka. Młodzieniec nie boi się jednak śmierci. Wie, że przeżył wiele szczęśliwych lat. Może pochwalić się dobrym sercem i wieloma dobrymi uczynkami na koncie. Zdaniem podmiotu lirycznego, życie tego terminalnie chorego człowieka powinno zostać tak samo uhonorowane jak to, które oddał żołnierz z poprzedniej zwrotki. Nie trzeba bowiem umierać na polu dosłownie rozumianej bitwy, by zasłużyć na szacunek.













Komentarze (0)