
Tekst piosenki
za wycieraczką zostawił ślad
że kije w oko będzie wkładał, tylko że przez samo „H”
przez samo „H”, przez samo „H”, po prostu „H”
muszę mu przyznać – odważny ruch
by komuś tak do szyby podejść i zrobić zrzut
zostawić garść niemiłych słów, tę całą żółć
atakuj, atakuj, mam to co dnia
cyfrowych cwaniaków już za dobrze znam, dobrze znam
dobrze znam, klawiatur pan, a jego broń to duży RAM
wciąż niewiele mogę
gdy choć jeden z nich
do mojego domu przynosi swój syf
dobija wtedy myśl
nie umiem przecież bić
to Matylda, to Matylda
to Matylda podlewa mi dzisiaj sad
nigdzie nie idę sam
to Matylda, to Matylda
chce mi ciszę w prezencie od siebie dać
ten wybuchowy dar
wilgotne palce, nerwowy pęd
już miałem zgrabnie coś odpisać, ale nagle
wiem – odetnę prąd, wyłączę go, zabiorę stąd
a jeśli kiedyś znów wpadnę w szał
przyjdzie mi zmierzyć się, zniewagą ktoś mi rzuci w twarz
to chciałbym móc choć jeden raz, ten jeden raz
wymierzyć mu pięścią gorącą jak stal
ten surowy werdykt, gdzie sędzia to ja
tylko ja, tylko ja
bez żadnych ulg, odwołań skarg, po prostu strzał
wiem dobrze, że przemoc to najsłabsza z kart
i do mojej talii pasuje jak żart
lecz chciałbym tak jak ty
pokonać wszystkich złych
to Matylda, to Matylda
to Matylda podlewa mi dzisiaj sad
nigdzie nie idę sam
to Matylda, to Matylda
chce mi ciszę w prezencie od siebie dać
ten wybuchowy dar
to Matylda, to Matylda
jedną ręką [?] się wyrywa, [?]
raz, dwa, trzy, cztery
raz, dwa, trzy, cztery, cztery
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W utworze „Matylda” Dawid Podsiadło porusza temat słownej agresji „cyfrowych cwaniaków”, którzy wylewają swój gniew w internecie. Podsiadło spotyka się z hejtem i atakiem ze strony zawistnych ludzi, którzy wypisują na klawiaturze negatywne komentarze.
Artysta zauważa, że wciąż jest bezsilny wobec tej sytuacji, ponieważ jeden negatywny komentarz rodzi kolejny. Cały ten syf zostaje przeniesiony do jego domu i niszczy dobrą energię. Podsiadło chciałby wymierzyć sprawiedliwy wyrok, rozpocząć walkę i nauczyć się bić.
W poradzeniu sobie z tą sytuacją pomaga u tytułowa Matylda, dzięki której nie czuje się samotny. Wie, że może na nią liczyć w każdej sytuacji. To w niej znajduje ukojenie. „Chce mi ciszę w prezencie od siebie dać. Ten wybuchowy dar”.
W momentach słabości, w których Dawid ma ochotę odpowiadać na negatywne komentarze (Wilgotne palce, nerwowy pęd. Już miałem zgrabnie coś odpisać) zawsze stara się myśleć o konsekwencjach takiego działania.
Jeśli kiedykolwiek wpadnie w szał i przyjdzie mu się zmierzyć z ze zniewagą, choć raz chciałby poczuć się jak sprawiedliwy sędzia i wymierzyć odpowiednią karę bez żadnych ulg, aby pokonać tych wszystkich złych. Przemoc to jednak najmniej rozsądne rozwiązanie.
Dawid Podsiadło o piosence „Matylda” w wywiadzie udzielonym dla serwisu Noizz.pl:
„Boje się przemocy, ale chyba jak wszyscy, w duchu kiedyś myślałem, by komuś strzelić. To piosenka o hejterach, o ludziach, którzy wchodzą mi w życie i robią syf. Miałem takie sceny, że byłem bardzo zły i zniesmaczony zachowaniem drugiego człowieka, ale wolałem po prostu odpuścić i czekać aż ta chwila się skończy. Wolałem wbrew sobie się podporządkować nie uśmiechając się do tej fotografii, którą ktoś robi z ukrycia. Nie wytłumaczę mu w ciągu dwuminutowej rozmowy zasad empatii i etyki.”












Komentarze (0)