
Tekst piosenki
Godz of war, raise their hand
Chasing ghosts, our promised land
Their claws are veiled, the judge shall come
Day of Wrath, Dies Irae
Cry slaves of madness
Your judgement day, there’s no escape
Under the wings of darkness
Together we are nailed to a cross
They stand so tall, our world is melting
Impending doom our agony
Consuming the world in ashes
Burning in water, drowning in our flames
Haunting your mind with destruction
Abusing the power hand
Vices and evils eradicate Mother Earth
Cut down our trees and our land, it’s a jungle war
Crisis, Green War, Wake up, They destroy
Saving all our lives
Wake up, heart attack, destroy
Dreaming of a world so beautiful, and now
What am I supposed to do
Standing on a mountain breathe the air you gave to me
But my life is in your hands
I don’t want to change my life
I can’t let go
Crucify all mankind, lost paradise
Suffering and pain, the end is nigh
Political suffocation prophecy foretold
What a trembling there shall be
Redemption beyond right and wrong
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Ten tekst to apokaliptyczna wizja świata pogrążonego w chaosie, destrukcji i duchowym upadku — zarówno na poziomie jednostki, jak i całej ludzkości. To pieśń o nadchodzącym „Dniu Gniewu” (Dies Irae), o ostatecznym rozliczeniu człowieka z jego grzechami wobec Ziemi, siebie nawzajem i natury.
Motyw „Godz of war” — bogów wojny — przywołuje obraz sił, które kiedyś miały chronić, a dziś niszczą. Świat traci równowagę, planeta płonie, ludzie toną we własnym ogniu, w dymie własnych czynów. Wojna, chciwość, przemoc wobec natury i siebie nawzajem doprowadziły do punktu krytycznego — do końca, który sami sobie zgotowaliśmy.
Tekst pokazuje też duchowe cierpienie: jesteśmy przybici do krzyża razem, ofiary własnej ślepoty i systemów, które sami zbudowaliśmy. „Sędzia przyjdzie” – nie jako boska figura, ale jako metafora nieuchronnych konsekwencji. Ziemia, którą zniszczyliśmy, teraz niszczy nas.
W tle pobrzmiewa żal i tęsknota za pięknem, które już niemal zniknęło: „śniłem o świecie tak pięknym”, „oddycham powietrzem, które mi dałeś”. To nie tylko lament, to też krzyk — o przebudzenie, o świadomość, o ostatnią szansę, zanim wszystko się skończy. Piosenka łączy religijne obrazy z ekologiczną katastrofą i społeczną krytyką. To ostrzeżenie, lament i modlitwa jednocześnie. Brutalna, szczera i przenikliwa — wołanie z samego środka końca świata, który zgotowaliśmy sobie sami.











Komentarze (0)