Tekst piosenki
Widzę obrazki jak palisz Marsy
Patrzysz na parking przez firanki
Czy auto stoi
Taki wielki, wszechmocny
Dziś mały i blady jak papier
Wyczerpany
Brzegu pościeli się jak tonący brzytwy łapiesz
Ale i tak toniesz
Tato
To już lato
Ale jakby raczej koniec zimy
Usta masz sine jak luty w Gdyni
Patrz jak twój statek już czeka, już czas
Tato
Bo to już jakby raczej koniec zimy
Mówię: zostań jeszcze chwilę, ale ty już puszczasz liny
Pamiętam jak lubiłeś las i lubiłeś się śmiać
W szpitalu z każdą chemią twoje oczy patrzą coraz dalej
Przez ściany i firany, choć Megany już dawno sprzedane
Tata, co między nami poszło nie tak?
Że krzyczałeś i nas biłeś tak, żeby bolało
Mam ci za złe, za skórę mi zalazłeś
Trzymam na zawsze te wszystkie dane dna
W DNA
Nie ważne Tato
Bo to już jakby raczej koniec zimy
Usta masz sine jak Bałtyk, jak luty w Gdyni
Patrz jak twój statek już czeka, już czas
Tato
Bo to już jakby raczej koniec zimy
Mówię: zostań jeszcze chwilę, ale ty już puszczasz liny
Pamiętam jak lubiłeś las i lubiłeś się śmiać
Tato
Bo to już jakby raczej koniec zimy
Usta masz sine jak luty w Gdyni
Patrzę jak twój statek znika wśród fal
Tato
Bo to już jakby raczej koniec zimy
Mówię: zostań jeszcze chwilę, ale nie mam siły
Wiem, że właśnie się widzimy ostatni raz
Tato
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Ojciec” to drugi oficjalny singiel, po utworze „MOTYLE” z 24 maja 2022 roku, autorstwa DOROTY, czyli pisarki Doroty Masłowskiej, która wcześniej wydawała muzykę pod aliasem Mister D. Za produkcję utworu, który ukazał się pod szyldem SBM A – kolejnej wytwórni Solara i Białasa, stoi Lanek. Towarzyszące utworowi video wyreżyserowała Aleksandra Terpińska.
Zapowiadany album studyjny Masłowskiej ukaże się pod koniec 2022 roku, dokładna data premiery nie została jeszcze ujawniona. Utwór „Ojciec” to emocjonalne i nostalgiczne pożegnanie córki z umierającym ojcem, ale także opis ich trudnej relacji:
„(…) Tato/ To już lato/ Ale jakby raczej koniec zimy/ Usta masz sine jak luty w Gdyni/ Patrz jak twój statek już czeka, już czas/ Tato/ Bo to już jakby raczej koniec zimy/ Mówię: zostań jeszcze chwilę, ale ty już puszczasz liny/ Pamiętam jak lubiłeś las i lubiłeś się śmiać/ W szpitalu z każdą chemią twoje oczy patrzą coraz dalej/ Przez ściany i firany, choć Megany już dawno sprzedane/ Tata, co między nami poszło nie tak?/ Że krzyczałeś i nas biłeś tak, żeby bolało/ Mam ci za złe, za skórę mi zalazłeś (…)”
Wybór Masłowskiej jako reprezentantki SBM A staje się troszkę bardziej zrozumiały kiedy przeczytamy opis samej wytwórni: „SBM A. Alternatywne, Artystyczne, Awangardowe, Angażujące… Zobaczymy, ramy nie są nam tutaj potrzebne. To label, który stworzyliśmy aby dać ambitnym, szukającym nowych środków wyrazu twórcom, przestrzeń i swobodę artystyczną. […]”











Komentarze (0)