
Tekst piosenki
Skłamałam, skłamałam
Z palca wyssałam
Skłamałam ot tak, całkiem niewinnie
Byś chwilę był mój, byś tylko był przy mnie
Nie dowiesz, nie dowiesz nigdy się
Co prawdą, co prawdą, a co kłamstwem jest
I nim cokolwiek teraz ci powiem
Najpewniej znowu zmyśliłam to sobie
Bezczelnie znów kręcę
Skruszona nie jestem
O nie, w ogóle nie czuję się winna
Nie byłabym sobą, gdy byłabym inna
Nie byłabym sobą
Nie byłabym?
Nie dowiesz, nie dowiesz nigdy się
Co prawdą, co prawdą, a co kłamstwem jest
Już sama w swych kłamstwach gubię się
Nie liczę się z nikim
Niczego nie wstydzę
Kłamstw, kto kłamstw raz nauczony jest
Kłamstwem, kłamstwem ma skażoną krew
Na kłamstwie swoje życie budować chce
Skłamałam skłamałam
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki jest opowieścią o miłości, która, jak w tym przypadku, czasami prowadzi do kłamstw i oszustw. Bartosiewicz wyznaje tutaj swojem ukochanemu, że ich związek opiera się na kłamstwie. Nie jest jasne o jakie kłamstwo chodzi – wokalistka stwierdza, że zrobiła to po to, aby mężczyzna był przy niej choć na chwilę.
Wiedziała, że jej oszustwo wyjdzie na jaw. Ale nie widziała innej drogi by zdobyć człowieka, którego kocha. I nie przyznaje się co konkretnie nie było prawdą – on nigdy nie dowie się co jest prawdziwe, co nie. Miłość czasami nas oślepia, prowadzi do krętactwa i oszustw. Wszystko po to, by móc choć na moment zaznać bliskości, żyć w miłosnej ułudzie.
Ponadto artystka przyznaje wprost- nie żałuje i nie wstydzi się swojego zachowania. I z pewnością zrobiłaby to raz jeszcze. Wszystko po to by zaznać uczucia, poczuć się kochaną i docenioną. W imię miłości działamy często nieracjonalnie. Ale trwamy w błędzie. Bo kochamy i chcemy być kochanymi.











Komentarze (0)