
Tekst piosenki
[Verse 1]
I’m walking down Times Square in the Electric Daylight
The sailors on shore leave stand out in their perfect white
I’m up here with my spying glass at the window up above
For better or for worse it’s a perverse universe, my love
[Chorus]
Now I know, I should have never walked over the bridge I burned
Now I know, somehow I don’t feel so alone
[Verse 2]
And remember to free far away from the unbridled, and the impudent
The malicious, and the unlucky
For these being full of bad demons or rays are maleficent
And like lepers and people stricken with plague
They harm not only by touch but even by proximity and by sight, Dig it!
Quote from Marsilio Ficino, Italian philosopher
You mutter underneath your breath, it echoes around the world
Everybody comes from nowhere
There is hope, it loops up in the air
[Chorus]
[Verse 3]
You said I used to be handsome if you screwed up your eyes
Professors and vampires drank up all the tears I cried
Now there’s a bird at my window, he feeds upon the pane pain
And sometimes he sings to me – a mocking bird in the twilight of infamy
[Chorus]
[Verse 4]
Now I know, I should have never walked over the bridge I burned
Now I know, they’ve burned one sinner and the others are sadly following
[Outro][x3]
Now I know
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„The Bridge I Burned” to poetycki wręcz utwór opowiadający o samotności i poczuciu zagubienia w tej ciężkiej do ogarnięcia, absurdalnej rzeczywistości, w jakiej przyszło nam żyć. Costello tworzy tu wizję świata, w którym między każdym człowiekiem jest bariera, jakiej nie da się pokonać, a my pomimo pozornej bliskości, jesteśmy od siebie oddaleni o tysiące kilometrów.
Tłoczymy się w wielkich miastach, odizolowując się od innych, mając za towarzystwo tylko nocne neony, rozświetlające wszystkie ulice. Wokół nas pełno jest ludzi, którzy chcą działać na naszą szkodę i pomimo tego, że staramy się ich unikać, nasza samotność czasami utrudnia nam podejmowanie rozsądnych decyzji co do oddzielania się od niewłaściwego towarzystwa. Po prostu tak ciężko jest zbliżać się do drugiego człowieka, że jeżeli już nam się to uda, ale osoba, której zaufaliśmy nas zawiedzie to i tak możemy mieć problem z tym, by ją przekreślić.
Mówi się, że nie należy wchodzić dwa razy do tej samej rzeki, ale łatwiej jest to powiedzieć, niż się tego trzymać. Czy to osoba, którą kochaliśmy, ale wbiła nam nóż w plecy, czy nieszczery przyjaciel – czasem nawet po spaleniu mostu, jakoś po nim znów przechodzimy.











Komentarze (0)