Tekst piosenki
[Intro]
WWA, brra!
[Refren]
Wszystkie fajne dupy się bujają do Fagaty (Aha)
Te z podwórka, patusiary i te pełne klasy (Pow! Pow!)
Pewne siebie i zadbane chcą mieć więcej kasy (Ej, ej)
Nie obchodzą ich frajerzy i żadne złamasy (Ej)
Dobrze dla mnie układają się gwiazdy na niebie (Pow! Pow!)
To dlatego tak łatwo nie ściągną mnie na ziemię (Nie, nie)
Nie chcę nigdy więcej już oglądać się za siebie (Ha, ha)
Jak jestem z dziewczynami, no to zawsze się coś dzieje (Brra!)
[Zwrotka 1]
Tak łatwo mnie nie zmieni jakiś gość (Aha)
Musiałam kiedyś grzeczna być, już miałam tеgo dość (Pow, pow)
Musiałam kiedyś kłamać, dzisiaj mogę mówić szczerze (Pow!)
A i tak się wszystko zgadza u mniе na papierze (Cash, cash)
Jak mowa jest o hajsie, to nie pytaj o stan konta (Nie, nie)
Jak wchodzę do budynku, rozstawiam dziwki po kątach (Pow! Pow!)
Ty chcesz baby mamę, ja chce lifestyle tak, jak rockstar (Uh-uh)
Potrzebna mi S klasa, mnie nie zadowoli Honda (Brra-rra!)
[Przed-refren]
Znowu pusto w sercu, a pełno w portfelu (Uh, uh)
Już nie uronię łzy, mimo błędów tak wielu (Nie, nie)
Ciągle idę przed siebie (Uh), wzroku nie spuszczam z celu (Uh-huh)
Spotkamy się na szczycie, choć dochodzi tam niewielu (Brra!)
[Refren]
Wszystkie fajne dupy się bujają do Fagaty (Aha)
Te z podwórka, patusiary i te pełne klasy (Pow! Pow!)
Pewne siebie i zadbane chcą mieć więcej kasy (Ej, ej)
Nie obchodzą ich frajerzy i żadne złamasy (Ej)
Dobrze dla mnie układają się gwiazdy na niebie (Pow! Pow!)
To dlatego tak łatwo nie ściągną mnie na ziemię (Nie, nie)
Nie chcę nigdy więcej już oglądać się za siebie (Ha, ha)
Jak jestem z dziewczynami, no to zawsze się coś dzieje (Brra!)
[Zwrotka 2]
Wzięłam ślub z pieniędzmi — już nie oddam swojej ręki (Nah)
Przez Chanel okulary nie wiem, gdzie są oponenci (Pow! Pow!)
Mi niepotrzebny spokój — kocham życie na krawędzi
Nawet jak go zostawię, to zostanę mu w pamięci
Jestem wysoko, przeze mnie masz lęk wysokości
Nie słucham co mówią, nie mam siły już się złościć
Jak im wyrzucę resztki — oni wyliżą do kości
Mogę dać Ci wszystko, ale nie dam Ci miłości
[Przed-refren]
Znowu pusto w sercu, a pełno w portfelu
Już nie uronię łzy, mimo błędów tak wielu
Ciągle idę przed siebie, wzroku nie spuszczam z celu
Spotkamy się na szczycie, choć dochodzi tam niewielu
[Refren]
Wszystkie fajne dupy się bujają do Fagaty (Aha)
Te z podwórka, patusiary i te pełne klasy (Pow! Pow!)
Pewne siebie i zadbane chcą mieć więcej kasy (Ej, ej)
Nie obchodzą ich frajerzy i żadne złamasy (Ej)
Dobrze dla mnie układają się gwiazdy na niebie (Pow! Pow!)
To dlatego tak łatwo nie ściągną mnie na ziemię (Nie, nie)
Nie chcę nigdy więcej już oglądać się za siebie (Ha, ha)
Jak jestem z dziewczynami, no to zawsze się coś dzieje (Brra!)
[Bridge]
Wychodzę na miasto, by nie myśleć o nim w nocy (Nie, nie)
Świeże pazy mam i świeżo zrobione włosy
Ten lifestyle dobrze znam, ale ciągle nie mam dosyć (Pow! Pow!)
Ty myślisz, że mnie znasz — nie widziałeś mnie na oczy (Nie, nie)
[Outro]
Chcę ciągle robić hajs, żeby go wydawać bez końca (Pow! Pow!)
Moje złamane serce znowu musi leczyć forsa (Uh, uh)
Dlatego nigdy więcej żadnym typem się nie przejmę (Nie, nie)
Bo i tak jestem ładniejsza od poprzedniej i następnej (Haha)
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki opowiada o pewnej siebie, niezależnej kobiecie, która postawiła na własny rozwój, pieniądze i styl życia w duchu „boss girl”. Refren akcentuje, że przyciąga kobiety z różnych środowisk – zarówno „patusiary”, jak i te pełne klasy – które szukają pewności siebie, pieniędzy i niezależności, nie zważając na opinię mężczyzn ani przeszłość. Całość utrzymana jest w pewnej manifestacyjnej energii – z jednej strony podkreślającej kobiecą siłę, z drugiej – prowokacyjnej i buntowniczej.
W zwrotkach artystka pokazuje swoją transformację – od dziewczyny, która musiała być „grzeczna” i ukrywać prawdę, do kobiety, która otwarcie mówi, czego chce i nie godzi się na bylejakość. Pojawia się motyw „ślubu z pieniędzmi”, odcięcia od emocjonalnych dramatów i skupienia na własnym celu. Jest to hymn współczesnej kobiecej niezależności z domieszką ironii, dumy i świadomego dystansu do świata relacji. To opowieść o wzroście, twardości i luksusie jako formie zemsty na przeszłości.











Komentarze (0)