
Tekst piosenki
[Verse 1]
I sit in the salt water, caught in a vision of my daughter
Light a candle, place my grief upon the altar
Bird in my hands, a flower, a song
I used to think I knew what sadness was, I was wrong
[Verse 2]
A piece of flesh, a million pounds
Am I a woman now?
The crescent moon, an apple slice
Thick in the sky
The air smells of fruit and smoke
The season is ripe
I stay in the house, move the furniture about
Try and control what I can
And feel the world slip through my hand
[Chorus]
You can have it all
You can have it all
[Bridge]
Dug a hole in the garden and buried a scream
And it from it, grew a bright red tree
Shining with jagged lеaves
And when the wind blows, you can hеar it
Dug a hole in the garden and buried a scream
And it from it, grew a bright red tree
Shining with jagged leaves
And when the wind blows, you can hear it
[Chorus]
You can have it all
You can have it all
[Outro]
(You can have it all)
A piece of flesh, a million pounds
Am I a woman now?
(You can have it all)
Tree grows tall, came coming down
Am I a woman now?
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„You Can Have It All” to utwór pochodzący z wydanego 31 października 2025 roku albumu studyjnego amerykańskiego zespołu pop-rockowego Florence + the Machine, zatytułowanego „Everybody Scream”. Wydawnictwo ukazało się za pośrednictwem wytwórni Republic Records oraz Universal Music Group.
„You Can Have It All” to rozważanie nad paradoksalnym ciężarem kobiecej twórczości i transformacji. Utwór eksploruje przejście w macierzyństwo, twórczość artystyczną i dorosłą kobiecość nie jako radosne wzniesienie, ale jako oszałamiające, przytłaczające, a nawet przerażające rozliczenie z ogromną skalą tego, za co jest się teraz odpowiedzialnym – życiem, żałobą, dziedzictwem i sobą, które uległo nieodwracalnej zmianie.
Tytuł nie jest przechwałką, lecz złożoną mantrą poddania się, ironii i wysokiej ceny spełnienia. „You Can Have It All” to wyraz niesamowitego, przerażającego rozliczenia. Przedstawia podróż ku dojrzałej kreatywności i macierzyństwu jako zejście w świętą, bolesną i potężną tajemnicę.
Obietnica „posiadania wszystkiego” okazuje się paradoksem: aby zyskać nowe życie, nowe stworzenie lub nową tożsamość, musisz poświęcić swoje dawne „ja”, pogrzebać najgłębszy ból i zaakceptować wrażliwość tak ogromną, że na nowo definiuje ona samo pojmowanie smutku. Cykliczny powrót do pytania „Kawałek ciała, milion funtów/ Czy jestem teraz kobietą?” nie oferuje jasnej odpowiedzi, sugeruje, że to pytanie, a także przytłaczający ciężar stworzenia, to stan wiecznego istnienia.











Komentarze (0)