
Tekst piosenki
[Verse 1]
Working all day for a mean little man
With a clip-on tie and a rub-on tan
He’s got me running ’round the office like a dog around a track
But when I get back home
You’re always there to rub my back
[Chorus]
Hey Julie
Look what they’re doing to me
Trying to trip me up
Trying to wear me down
Julie, I swear, it’s so hard to bear it
And I’d never make it through without you around
And I’d never make it through without you around
[Verse 2]
Hours on the phone making pointless calls
I got a desk full of papers that means nothing at all
Sometimes I catch myself staring into space
Counting down the hours ’til I get to see your face
[Chorus]
[Bridge]
How did it come to be
That you and I must be
Far away from each other every day?
Why must I spend my time
Filling up my mind
With facts and figures that never add up anyway?
They never add up anyway
[Verse 3]
Working all day for a mean little guy
With a bad toupee and a soup-stained tie
He’s got me running ’round the office
Like a gerbil on a wheel
He can tell me what to do
But he can’t tell me what to feel
[Chorus]
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka opowiada o mężczyźnie zmęczonym swoją codziennością. Każdego dnia musi wracać do pracy, której nienawidzi i użerać się z szefem godnym pogardy. Jedyne, co trzyma podmiot liryczny przy życiu to świadomość, że w domu czeka na niego ukochana kobieta, która jest lekiem na całe zło świata.
Nieszczęśliwy pracownik codziennie czuje się jakby „biegał w kołowrotku” kierowanym przez obrzydliwego, tandetnie wyglądającego dyrektora. Zwierzchnik wciąż wydaje bezsensowne polecenia, zarzuca mężczyznę „stosami papierów” i usilnie próbuje obrzydzić życie swojemu podwładnemu. Mężczyzna – będący prawdopodobnie na dość niskim stanowisku w firmie – codziennie odbiera mnóstwo nic nie wnoszących do życia telefonów i załatwia wiele bezwartościowych, w jego mniemaniu, spraw. Rzeczywistość wydaje mu się nużąca, szara i przygnębiająca.
Na szczęście, podmiot liryczny ma dla kogo żyć. Fountains of Wayne opowiadają słuchaczowi o partnerce mężczyzny, która co dzień na niego czeka z otwartymi ramionami. Chętnie wspiera swojego wybranka, pociesza go i stara się go rozluźnić „masując mu plecy”. Jest jedynym światłem w ponurym świecie zaszczutego pracownika. Nie wyobraża on sobie, w jaki sposób mógłby funkcjonować, gdyby nie był w związku ze wspaniałą dziewczyną, którą kocha do szaleństwa.











Komentarze (0)