
Tekst piosenki
[Verse 1]
You have the power
You wear the crown
From the pinnacle to the pit
It is a long way down
[Verse 2]
You wield the scepter
You wear the gown
From the pinnacle to the pit
It is a long way down
[Verse 3]
In your empire
They stare in frown
From the pinnacle to the pit
It is a long way down
[Chorus]
It is a long way down
In your empire
They stare and frown
From the pinnacle to the pit
[Hook]
It is a long way down
You are cast out from the heavens to the ground
Blackened feathers falling down
You are cast out from the heavens to the ground
Blackened feathers falling down
You will wear your independence like a crown
[Verse 4]
Cruciger globus
You stand your ground
The orb disfigured
What is flat looks round
From the pinnacle to the pit
It is along way down
[Outro]
You are cast out from the heavens to the ground
Blackened feathers falling down
You are cast out from the heavens to the ground
Blackened feathers falling down
You will wear your independence like a crown
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Emeritus z jednej strony może opisywać tutaj Szatana, ale z drugiej może zwracać się do nas, słuchaczy, wskazując nam ścieżkę, którą powinniśmy podążać. „From The Pinnacle To The Pit” to piosenka dla wszystkich wątpiących w siłę Boga.
Według autora tym, do kogo naprawdę warto się modlić jest Diabeł, ten, który miał odwagę przeciwstawić się Najwyższemu, demonstrując tym swą niezależność i potęgę. Może i spadł za to z niebios do samego piekła, ale jest to cena, którą warto zapłacić za prawdziwą wolność. Ci, którzy odwracają się od religijnych dogmatów postępują bardzo podobnie, jak niegdyś sam Lucyfer. Ich teoretyczny „upadek”, utrata łaski Boga, może być rozpatrywany jako nie kara, ale coś czym można się szczycić.
Może i tacy ludzie będą w oczach wierzących napiętnowani i wytykani palcem, ale sam fakt wyrażenia własnej, niedyktowanej strachem opinii jest dla Emeritusa czymś, co automatycznie stawia bluźnierców ponad pobożnymi. Dzięki upadkowi mogą powstać jeszcze silniejsi, dokładnie tak, jak sam Szatan.















Komentarze (0)