Tekst piosenki
Nie widziałem u nikogo więcej szczęścia
Niż u osób, które Boga miały w sercach
Myślę o tym kiedy dopada mnie bessa
Szarobury ja kontra kolorowy metraż
Wybory to lekcja, zobaczymy co jeszcze przyswoję, nie chcę przestać
Widzę jeszcze dobrze, wiara nie może być ślepa
Spędzam tak wieczory, zawieszony w pusty ekran
Czy to wszystko jest na serio czy to game plan? (Ej)
Przeliczam czy stać mnie na rachunek sumienia
Czy Bóg wie kiedy patrzę na niebo, żeby przetrwać?
Chciałbym poznać mantrę, żeby nikt nie cierpiał, nie
(Save me)
Za oknami Kato – mój ulubiony pejzaż
Przeminęło lato, krople spadają na deptak
Konkursy nie dla mnie, chciałem tylko być na medal
Otwórz me oczy, bym widział co złe jest na pewno, a poradzę sobie sam
Nie chcę pomocy, wystarczy, że poczuję wewnątrz, co mówi na drodze znak
Otwórz me oczy, bym widział co złe jest na pewno, a poradzę sobie sam
Nie chcę pomocy, wystarczy, że poczuję wewnątrz, co mówi na drodze znak
Zapomniałem zapomnieć o nieistotnych sprawach
Z tego powodu ciągle mam przeładowany bagaż
Dla wielu jesteś żartem, traktują Cię jak banał
Ale ja widziałem swoje i nie musi mi ktoś czegoś udowadniać
Z nikim o tym nie pogadam, bo jedyne co widzę to u kogoś w oczach atak
Czemu kogoś irytuje wiara? Nikt Ci nie każe, wolny wybór no i mówię nara
Mam parę wątpliwości, ale to nie na teraz
Chwilę nie rozmawiamy, a mnie przywitała scena
Ciężko mi się odnaleźć, ale spokojnie, nie pękam, nie
(Save me)
Robię tylko co mogę, by nie zgubić człowieczeństwa
Biorę to na bary, żeby ciśnienie pożegnać
Chcę zobaczyć więcej, tylko tyle trzeba
Otwórz me oczy, bym widział co złe jest na pewno, a poradzę sobie sam
Nie chcę pomocy, wystarczy, że poczuję wewnątrz, co mówi na drodze znak
Otwórz me oczy, bym widział co złe jest na pewno, a poradzę sobie sam
Nie chcę pomocy, wystarczy, że poczuję wewnątrz, co mówi na drodze znak
(Save me)
(Save me)
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Ta piosenka to szczera, refleksyjna modlitwa człowieka zagubionego między światem zewnętrznym a własnym wnętrzem. Artysta dzieli się wewnętrznym rozdarciem – z jednej strony doświadcza codziennych trudności, przytłoczenia i samotności, z drugiej – szuka ukojenia w wierze i duchowości. Obrazy takie jak „szarobury ja kontra kolorowy metraż” czy „czy stać mnie na rachunek sumienia” ukazują walkę z samym sobą, próbę odnalezienia sensu i pytanie o to, czy Bóg naprawdę widzi, kiedy próbujemy się utrzymać na powierzchni.
Refren – powtarzane błaganie „otwórz me oczy” – to prośba nie o cud, lecz o jasność i wewnętrzne rozeznanie. Artysta nie chce pomocy z zewnątrz – chce tylko umieć rozpoznać dobro od zła i odnaleźć swój kierunek. Przez całość przewija się pragnienie zachowania człowieczeństwa w świecie, który łatwo dehumanizuje. Piosenka porusza temat duchowości bez patosu – to rozmowa z Bogiem, pełna wątpliwości, tęsknoty i wiary, która nie jest łatwa, ale prawdziwa.











Komentarze (0)