Tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Zaśpiewam Ci ten raz
Kochałem tylko raz
Kochałem wiele razy
Wciąż pisałem późno w nocy
Wyrzucam tamten świat i po co te pytania?
Siema stary, sorry ale nie zrozumiesz
[Refren]
Jak nie byłeś sam, jak zwierciadła przy upadkach
Życie zapisana karta, przez nią wciągam haj
Przez nią wciągam haj, każda ta kochana twarz
Gdzieś odpadła, gdzieś zamarzła
Już nie tęsknię, już nie błagam
Każda rana wysuszyła moje oczy
[Zwrotka 2]
Każdy dzień jest taki sam
Ten hajs wita mój płacz
Znów śniła mi się zdrada
Przyszła do mnie późno w nocy
Zło zna już moją twarz
Ty znasz już moją twarz
Tylko proszę Cię nie pytaj o mój uśmiech
[Refren]
Jak nie byłeś sam, jak zwierciadła przy upadkach
Życie zapisana karta, przez nią wciągam haj
Przez nią wciągam haj, każda ta kochana twarz
Gdzieś odpadła, gdzieś zamarzła
Już nie tęsknię, już nie błagam
Każda rana wysuszyła moje oczy
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Drugi singiel promujący nadchodzące wydawnictwo pt. „Pierwszy dzień po końcu świata”, którego premiera została zapowiedziana na koniec sierpnia 2019 roku. Podmiot mówiący w utworze to osoba, która chce powiedzieć odbiorcy, że pogodził się ze swoją samotnością, spowodowaną głównie licznymi zawodami – „Jak nie byłeś sam, jak zwierciadła przy upadkach/ Życie zapisana karta, przez nią wciągam haj/ Przez nią wciągam haj, każda ta kochana twarz/ Gdzieś odpadła, gdzieś zamarzła/ Już nie tęsknię, już nie błagam/ Każda rana wysuszyła moje oczy.”
Podmiot mówiący w utworze zwraca uwagę, że nie chodzi wyłącznie o samotność rozumianą jako brak związku miłosnego, ale także samotność, jako brak bliskich osób – przyjaciół. Do osób, które pytają go „co słychać” woli nie odpowiadać, ponieważ wie, że tym osobom brakuje jego doświadczeń i właśnie samotności, która pozwala poznać i zrozumieć nie tylko siebie, ale także otaczający świat.
Mężczyzna mówiący w utworze podkreśla, że początkowo smuciły go utracone osoby i relacje, a każda taka historia pozostawiała po sobie emocjonalną ranę. Jednak z czasem mężczyzna przyzwyczaił się do tego, że ostatecznie zawsze zostaje sam i podobne sytuacje nie wzbudzają w nim już takich emocji (prawdopodobnie nie wzbudzają żadnych emocji, ponieważ już na początku znajomości zakłada, że i tak jest, bądź zostanie sam, więc nie warto w znajomość inwestować), ale powodują, że nie potrafi się już uśmiechać, a człowiek staje się dla niego uosobieniem „zła”, które nieustannie krzywdzi i rani.











Komentarze (0)