
Tekst piosenki
Gdybyś był, a nie bywał
Raz na jakiś czas…
Byłabym wreszcie „czyjaś”
Nie „bezpańska” – aż tak…
Gdybyś miał, a nie miewał
Czas i chęć i gest…
Byłabym na wyłączność
A nie – ogólnie dostępna…
Jesień trwa –
Rdzawych liści czas
Kaloszy, peleryny i mgły
Jesień trwa –
Szpetnej aury czas
Pod płaszcze się pcha
Wyziębia nam serca – wiatr
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka jest opowieścią miłosną, w której Nosowska zwraca się do pewnego mężczyzny, kogoś, kogo kocha i za kim tęskni. Stwierdza, że gdyby ten zawsze był przy niej – ona nareszcie odnalazłaby spokój i szczęście. Utwór oparty jest na kontraście między „być”, a „bywać”. Jak dotąd ukochany tylko bywa, od czasu do czasu, u jej boku.
Słowa tekstu są miłosną prośbą wokalistki w stosunku do człowieka, na którym jej zależy. On niestety pojawia się w jej życiu tylko czasami, nie jest jej stałym partnerem. Za każdym razem, kiedy ten znika – ona znów pogrąża się w smutku i tęsknocie. Czuje się bezpańska, ogólnodostępna – niczyja.
A jej marzeniem jest być jego – jego partnerką, miłością. Tekst piosenki maluje nam smutną, jesienną aurę, która chłodzi serce nie tylko wiatrem, ale też brakiem uczuć. „Szpetna aura”, o której śpiewa Nosowska jest tutaj określeniem pogody i stanu ducha wokalistki, jej sytuacji życiowej.











Komentarze (0)