
Tekst piosenki
Nie nazywaj mnie kukiełką
Kotkiem swym
Lepiej milcz!
Żaden ze mnie ptyś
Żadna ptaszko-mysz
Lepiej milcz!
Do cholery! Spróbuj wbić do łba!
Ja na imię, Kaśka od kołyski mam!
Nie nazywaj mnie skarbeńkiem
Klaczką swą
Lepiej milcz!
Żaden ze mnie psiak
Bejbe, żabka, miś
Lepiej milcz!
Do cholery! Spróbuj wbić do łba!
Ja na imię, Kaśka od kołyski mam!
W nazywaniu stroń
Od niechcianych form…
Śpiewam w imieniu dam…
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka stanowi zabawny, ale jednocześnie pełen złości, wyraz kobiecego wyzwolenia od zdrobniałych, infantylnych określeń, którymi nazywają je ich partnerzy. Jak mówi sam tytuł piosenki – Nosowska śpiewa tutaj w imieniu dam, które, w rozumieniu słów utworu, nie godzą się na podobne nazwiska.
Kasia zwraca się do jakiegoś mężczyzny, w domyśle partnera, i prosi go, a wręcz żąda, aby ten przestał nazywać ją zdrobniałymi, uroczymi przezwiskami pochodzącymi od zwierząt i innych stworzeń. Nie nazywaj mnie kukiełką, kotkiem swym, mówi w tekście i jednoznacznie wyraża swoje zdanie na temat podobnych powiedzonek. Stwierdza, że zamiast tego mężczyzna mógłby po prostu milczeć.
Krótko mówiąc, w tekście tego utworu, Nosowska daje wyraz swojemu podejściu do związków i ich natury. Przeciwstawia się infantylizowaniu kobiet i dochodzi do wniosku, że żadna dama nie zgodzi się na podobne traktowanie. Mam na imię Kaśka, mówi w tekście piosenki. I tak należy się do niej zwracać.











Komentarze (0)