
Tekst piosenki
W samotni mej figi spadają z drzew
Pęka na nich skóra czerwona
Piję ich sok, słodki jem miąższ
Pora jest popołudniowa
Nie boję się, ochraniają mnie
Trzy oddane karły
Kochają mnie bo szyję im
Szyję im małe kubraczki
Jeśli znów podniesiesz głos – odejdę tam
Ty pogubisz kości żyjąc sam
Jeśli znów podniesiesz głos – odbiorę go
Jestem wróżką, wiele zaklęć znam
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Cudownie” jest opisem tego, jak narratorka spędza wolny czas – z dala od problemów, kłopotów, smutków. W tekście utworu snuje historię o wyjątkowym miejscu, w którym czuje się rozkosznie, w którym zbiera dojrzałe figi spadające z drzew. Nie ma dla niej zmartwień, z którymi nie potrafiłaby sobie poradzić. Ma tu wszystko, czego potrzeba jej do szczęścia.
W tekście piosenki Nosowska mówi o raju, w którym – jak mówi sam tytuł – jest „Cudownie”. Wszystko to jest pretekstem do zagrania na nosie swojemu kochankowi. Ostrzega go, że jeśli tylko jeszcze raz podniesie na nią głos, będzie okrutny czy niemiły – ona odejdzie. A jest miejsce, w którym znajdzie szczęście bez niego.
Tym miejscem jest figowy raj, w którym tak rozkosznie spędza czas. Ma dość złego traktowania, którym karmi ją partner. Daje mu więc ostatnią szansę, ostatni raz wystawia ich związek na próbę. Jedna przewina a ich miłość runie. A on zostanie samotny, po kres swoich dni.












Komentarze (0)