Tekst piosenki
Wiosenny dzień – zapach lip
Po deszczu ulica lśni
Stuk podków i siodeł skrzyp
Koń wiosnę poczuł i rży
Bandytów złapano dwóch
Przez miasto prowadzą ich
Drży koński przy twarzy brzuch
Drży twarz przy końskim brzuchu
Długo czekali na tę wiosnę
Całe swoich piętnaście lat
W marszu w Aleje Ujazdowskie
Z twarzy uśmiech dziecięcy spadł
Idą i drogi swej nie widzą
W myślach pierwszy piszą już list
Konie wędzidła swoje gryzą
Uszy drąży kozacki gwizd
To dzieci w słów wierzą sens
To dzieci marzą i śnią
To dzieciom sen spędza z rzęs
Dobro płacone ich krwią
Dorośli umieją żyć
Dorosłym sen – mara – śmiech
To dzieci będą się bić
Za słów dorosłych prawdę
Przeszli, nie widać ich zza koni
Znika po kałużach ich ślad
Jeszcze w ostrogę szabla dzwoni
Czymże byłby bez tego świat
Pusta ulica pachnie deszczem
W drzewach jasny puszy się liść
W mokrym powietrzu ciągle jeszcze
Krąży kozacki gwizd!
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór inspirowany obrazem Wiosna roku 1905 Stanisława Masłowskiego z 1906 roku.
Płótno nawiązuje do strajków oraz demonstracji, które w 1905 roku miały miejsce na terenach pozostającego pod carskim panowaniem Królestwa Kongresowego. Były ona związane z niepokojami w samej Rosji, do jakich doszło w następstwie klęski w wojnie rosyjsko-japońskiej. Po krwawych starciach z warszawskimi demonstrantami oraz strajkiem łódzkich włókniarzy, carskie władze poszły na ustępstwa i złagodziły represje wobec Polaków.
Na obrazie widzimy patrol kozackiej jazdy w Alejach Ujazdowskich. Żołnierze prowadzą dwóch jeńców – prawdopodobnie uczestników wymierzonych w carat demonstracji (Bandytów złapano dwóch / Przez miasto prowadzą ich).
Relacjonując wykreowane pędzlem Masłowskiego zdarzenie, Jacek Kaczmarski koncentruje się na emocjach jeńców. Poeta charakteryzuje ich jako młodych, naiwnych patriotów, którzy nierozsądnie dali się ponieść narodowościowemu zrywowi. Nadzieja błyskawicznie zmieniła się w rozpacz i schwytani mężczyźni mają przed sobą perspektywę więzienia oraz zesłania (Z twarzy uśmiech dziecięcy spadł / Idą i drogi swej nie widzą / W myślach pierwszy piszą już list).
Trzecia zwrotka jest uniwersalnym komentarzem do rewolucji oraz powstań, w których to młodzi patrioci zawsze płacą najwyższą cenę za decyzje dowódców i polityków (To dzieci będą się bić / Za słów dorosłych prawdę).












Komentarze (0)