
Tekst piosenki
[Verse 1]
Love is such a selfish thing, it’s
Always crying, „Me, me, me,” and
It’s always trying to mess up all my plans
And I work real hard to make you understand
Yeah, I try my best to help you understand
[Verse 2]
I’ve been trying over the years to
Try and overcome these fears, but
Nothing I come up with proves I can
And I work real hard to make you understand
Yeah, I’ll try my best to help you understand
[Bridge]
I’m on a train, but I can not rest upon it
I’m on a train, but it won’t stay on the rails
And I got a sailboat with her name painted on it
But I don’t know how to sail
[Verse 3]
Someone smarter than me and you might
End up solving a clue or two, but
Could they make it happen with their hands?
Can they build it up from nothing with their hands?
I could lose my mind just trying to understand
[Verse 4]
Love is such a selfish thing, it’s
Always crying, „Me, me, me,” and
It’s always trying to mess up all my plans
And I work real hard to make you understand
And I’ll try my best to help you understand
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór został wydany już na początku tego roku i od razu wskazał, w którym kierunku zmierza White na lipcowym albumie. To jedna z najpiękniejszych ballad, jakie trafiły na tą płytę, z zachwycającą grą na gitarze.
Kierunek wokół „Fear Of The Dawn” – który ożył podczas jego niedawnego występu na festiwalu – i „Entering Heaven Alive” pozostaje godny podziwu. Po wyjściu z blokady z szeregiem piosenek, ale z trudem wymyślenia spójnej sekwencji – i, tak, problemów z łańcuchem dostaw – podjęto decyzję o podwojeniu i rozdzieleniu dwóch LP o zaledwie trzy miesiące: ten pierwszy jest cięższy , strona elektryczna i „Entering Heaven Alive” to spokojniejsza, ale równie ciekawa towarzyszka. Jedna została stworzona na przyjęcie, druga do bardziej wyważonej kontemplacji.
Fakt, że „Taking Me Back” pojawia się na obu płytach, wskazuje na zaufanie White’a do piosenek, które wyczarował dla tej epoki. W White istnieje pokusa, by uwierzyć, że może być tylko jedną rzeczą naraz: zabłądzić zbyt daleko w nieznane, a jego praca może zostać nazwana dzielącą i szorstką, ale ponowne stąpanie po dawnych chwałach oznaczałoby przyznanie się do porażki. Jednak to, co sprawiło, że wydanie tych bliźniaczych płyt jest tak satysfakcjonujące, to jego zdolność do zaspokojenia wszystkich, ale na własnych warunkach.











Komentarze (0)