
Tekst piosenki
[Verse 1]
Blue is all I’ve ever really known
Playing records that I couldn’t own
Walking fast into the ticket line
Walking slow to save a lonely night
[Pre-Chorus]
I’m sweeping up at 9 a.m
Unable to pay my rent
Across the bar, beneath the mess of alcohol and cigarettes
There’s ten more hours of life I missed
But I don’t even need them back because I found you
[Chorus]
I found you
I can’t believe I get to know you
Woah, I can’t believe I get to show you
I had no one ’til I found you
'Til I found you
[Verse 2]
Early mornin’ in the market place
Freezing rain falling in my face
Heavy sky on the same old town
Heavy head, I’m slowly breaking down
[Pre-Chorus]
I’m sweeping up at 9 a.m
Unable to pay my rent
And across the bar, beneath the mess of alcohol and cigarettes
There’s ten more hours of life I missed
But I don’t even need them back because I found you
[Chorus]
I found you
I found you
I can’t believe I get to know you
Woah, I can’t believe I get to show you
See, I had no one ’til I found you
'Til I found you
'Til I found you
'Til I really found you
[Bridge]
When I found you
When I found you
There wasn’t nothing left that wasn’t love
Sinking deeper, sinking like a stone
When I found you
When I found you
I needed you more than I’ll ever know
Slippin’ deeper, deeper
[Chorus]
I can’t believe I get to know you
No, I can’t believe I get to show you
I had no one ’til I found you
'Til I found you
'Til I really found you
[Chorus]
I can’t believe I get to know you
No, I can’t believe I get to show, show you
I had no one
I had no one ’til I found you
'Til I found you
'Til I really found you
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki jest jednocześnie wspomnieniem starych czasów i próbą wyrażenia zachwytu nad tym, co spotkało narratora. Łączy tutaj to, co prywatne, z tym, co publiczne – ze swoimi marzeniami o karierze muzycznej. Mówi o tęsknocie za graniem i nieudanych próbach wybicia się, zrobienia czegoś. Wspomina koncerty, na które chadzał i zazdrość, którą odczuwał wobec innych muzyków.
Cofa się tutaj do czasów, w których nie był jeszcze tym, kim jest dzisiaj. To chwile, gdy niewiele dzieliło go od wszystkich innych młodych, spragnionych sławy muzyków-amatorów. Życie wydawało mu się wtedy pozbawione sensu i płytkie. Aż do pewnego momentu.
Przełom przyszedł gdy w jego życiu pojawiła się pewna wyjątkowa osoba. To ona sprawiła, że wszystko znów nabrało sensu, świat odzyskał kolor, jego marzenia zaś stały się możliwe do spełnienia. Poznał kobietę, która pokazała mu, że warto żyć. I warto walczyć o siebie.
Mówi o „odnalezieniu kogoś”, które można jednak rozumieć na dwa sposoby. Po pierwsze właśnie jako miłosne zbliżenie, po drugie zaś – jako odnalezienie muzycznej drogi, której tak długo szukał. Może to nie osoba, a muzyka właśnie na nowo dała mu kopa do działania. I dała nadzieję na to, że jeszcze może być tym, kim pragnie.











Komentarze (0)