Tekst piosenki
The old Rocker wore his hair too long
Wore his trouser cuffs too tight
Unfashionable to the end — drank his ale too light
Death’s head belt buckle — yesterday’s dreams —
The transport caf’ prophet of doom
Ringing no change in his double-sewn seams
In his post-war-babe gloom
Now he’s too old to Rock’n’Roll but he’s too young to die
He once owned a Harley Davidson and a Triumph Bonneville
Counted his friends in burned-out spark plugs
And prays that he always will
But he’s the last of the blue blood greaser boys
All of his mates are doing time:
Married with three kids up by the ring road
Sold their souls straight down the line
And some of them own little sports cars
And meet at the tennis club do’s
For drinks on a Sunday — work on Monday
They’ve thrown away their blue suede shoes
Now they’re too old to Rock’n’Roll and they’re too young to die
So the old Rocker gets out his bike
To make a ton before he takes his leave
Up on the A1 by Scotch Corner
Just like it used to be
And as he flies — tears in his eyes —
His wind-whipped words echo the final take
And he hits the trunk road doing around 120
With no room left to brake
And he was too old to Rock’n’Roll but he was too young to die
No, you’re never too old to Rock’n’Roll if you’re too young to die
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W tym utworze Anderson opowiada o pułapkach, jakie niesie za sobą dojrzałość. „Too Old To Rock And Roll To Young To Die” zwraca naszą uwagę na to, jak ciężko jest zachować wiarę w ideały, którymi nasiąknęliśmy za młodu. Wraz z wiekiem coraz trudniej wykrzesać z siebie siłę, by walczyć za to, co uważamy za słuszne. Pokusa porzucenia własnych wartości na rzecz prostego, wygodnego życia nie jednego już przekonała do odrzucenia starych poglądów.
Bohater przedstawiany przez Iana jest symbolem buntu przeciwko takiemu zachowaniu. Czasy młodości ma już dawno za sobą, pozostał jednak w duszy buntownikiem, cały czas będąc wiernym temu, co przedstawia sobą rock’n’roll. Podczas gdy wszyscy jego przyjaciele albo skończyli w kryminale, albo już dawno zamienili długie włosy na kije golfowe, on wciąż jest dokładnie taki sam. Zdaje sobie jednak sprawę, że na świecie coraz mniej jest miejsca dla takich, jak on. Rzeczywistość coraz bardziej zmusza do konformizmu, na każdym kroku próbując wyprać nas z indywidualności. Możemy albo się podporządkować, albo próbować walczyć, licząc się z samotnością, jaka jest tu niestety pewnikiem.
Wokalista stawia tu jednak dość przygnębiającą kropkę nad i. Widzimy że bohater tutaj przez niego opisywany ginie, kończąc swoje życie dokładnie tak samo, jak je prowadził – siedząc na swoim motorze, gnając przed siebie w poszukiwaniu celu. Wymownie jest więc nam dane do zrozumienia, że los tych, którzy stają w opozycji do napotkanej rzeczywistości nie jest zbyt kolorowy. Podążanie własną drogą ma naprawdę wysoką cenę.












Komentarze (0)