Tekst piosenki
[Intro]
Know what I’m sayin’
Even the ho’ you don’t care about that much is
Still yours
I get possessive
Shit
Dawg
[Verse]
I’m in your face, I’m at your gate
Tickets to funerals, tickets to wakes
Ship him right down to Guantanamo Bay
I took my brrt out on a date
Shootin’ at has-beens, ready for, hey
You’re not a boss, I heard your bars
Don’t really fuck with, I know who you are
I see the green in your forest is gone
In your prime, you was off, what you on?
R.I.P. Mike, R.I.P. Mike
Jackson, Johnson, shoutout to Tys’
Praise to Allah, knees on the floor
Prayin’ for peace, I really want war
Shit, I’m fuckin’ with the Benelli, I’m bored
Two .16s, R. Kelly his door
Why is my mind always focused on war?
Every light ain’t worth discussin’, my Lord
Every light that you meet ain’t a god
Some lights don’t pick up, not a car
Other lights never rеachin’ the bar
Some lights ain’t really been touchеd, like at all
Dracos be kickin’ back just like a horse
That Cybertruck rented, you dent it, you poor
Beat your ass up, you was kickin’ the door
Then beat that goth out of him, he really a corpse
Bitch, I’m nasty as fuck, sloppy seconds, this Heaven
Don’t tell my niggas or my bitch or the reverend
Chopper bleed, it’s givin’ out C sections
You get D effort
One bitch, I don’t need heifers
’Cause you’re not a real stepper
Told my bitch, „Look, bitch, this shit right here forever”
Real
[Outro]
Hallelujah
Hallelujah
Hallelujah
Hallelujah
Hallelujah
Hallelujah
Hallelujah
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Omawiane „War Over Land” to wyznanie JPEGMAFII, że nie jest rozjemcą. Pomimo modlitw, pomimo samoświadomości, jego domyślnym nastawieniem jest konflikt – o kobiety, których prawie nie chce, o terytorium, które może nie mieć znaczenia, o szacunek, który trzeba wyegzekwować.
Utwór oferuje uznanie. Końcowe „Hallelujah” nie jest okrzykiem zwycięstwa, to słowa żołnierza, który na chwilę odkłada broń, spogląda w niebo i prosi o coś, o czym wie, że może nigdy nie otrzymać: pokój. Ale nawet gdy się modli, jego umysł już planuje kolejną wojnę.
Raper wypowiedział się na temat projektu: „W przypadku 'EXPERIMENTAL RAP’ chciałem po prostu przypisać sobie coś, co już mam. Jestem już najlepszy w świecie rapu eksperymentalnego. Nie ma nikogo, kto by ze mną konkurował. Nie ma nikogo, kto robiłby to, co ja. Nie jestem kopiowany, nie mam wielu bitów w moim stylu. Nie dlatego, że mnie nie lubią, ale dlatego, że nie potrafią robić tego, co ja. Więc nazywając to 'EXPERIMENTAL RAP’, po prostu przypisywałem sobie coś, co już miałem”.
„Ludzie zachowują się, jakby rap eksperymentalny i hip-hop eksperymentalny to jakieś brzydkie słowa. Kojarzy się z najgorszymi, to nie jest fajne. To, czego ludzie pragną w rapie, coś innego, coś nowego, ja to robię. A teraz, gdy jesteśmy w miejscu, w którym ludzie mogą chcieć tego bardziej, muszę po prostu przypisać sobie to, bo nikt inny tego nie robi. A zanim zorientują się, że to coś pięknego, a nie obrzydliwego, chcę, żeby było za późno. Inni ludzie w tym gatunku chcą udawać i próbować być cool, i próbują udawać, że są, że są, że chcą być tutaj, nie chcą rapować eksperymentalnie, chcą być kimś innym. Chcę, ku*wa, rapować jak LUCKI. Chcę to robić. Chcę tworzyć piosenki, które tworzą młodzi ludzie”.
„Nie przechodzę kryzysu wieku średniego pod względem muzycznym, więc tak naprawdę nie muszę tego robić. Mogę po prostu być sobą, bo zawsze byłem sobą i pozwalam innym ludziom próbować odkryć, kim są po czterdziestce, czy gdziekolwiek”.












Komentarze (0)