
Tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Dwa giga RAM-u kupione w promocji na markecie
To Polska jest walcząca na tapecie
Łeb na klawiaturze, dupsko jest na taborecie
Nie raz jest orężem kiedy stary się uniesie
Niestabilny trochę, no bo czwarta noga krótsza
Lecz dla równowagi pod nią pognieciona puszka
Koło myszki opróżniona seta to żytniówka
O dochodzie gwarantowanym śni mamuśka
Oh, głowa rodziny na poddaszu szturcha
Sąsiadkę z pierwszego tam pranie wiesza na sznurkach
Na święta dla dzieci zawsze upiecze mazurka
Żonka nie podejrzewa, że mają tam jakiś układ
[Refren]
500+ było, nie ma już
Ambicje tak wysoko
Sięgają aż po Wielki Wóz
500+, kiedy wypłaci ZUS
Bo te 500+ to było, nie ma już
[Zwrotka 2]
W progu mieszkania skrzypi szafa typu komandor
Pomazana ściana jak do domu wrócił chlor
Nie upilnowała dzieci, raban, robią to co chcą
Miały iść do spania, jednak mamę to Morfeusz ściął
Chłopak, dziewczyna – normalna rodzina
Więc za co wpierdol zaraz otrzyma
Echo przestawianych mebli niesie się na placu
Trzydzieści pięć hamuje na szynach
Na tym placu złym Zachodem im śmiecą
I jeszcze jedno, oddajcie tęczę dzieciom
Biją dzwony na mszę na równo trzecią
Dzisiaj kościoła nie odwiedzą
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka opowiada o codziennym życiu w Polsce i o problemach finansowych oraz społecznych, jakie wiele rodzin tam doświadcza. W pierwszej zwrotce mówi się o tym, że ludzie kupują sprzęt komputerowy na promocjach, ale ich sytuacja finansowa jest niepewna. Często są zmuszeni do pracy w warunkach niestabilnych, co wpływa na ich zdrowie psychiczne i fizyczne.
Opisuje się również, że aby utrzymać równowagę, pod klawiaturą jest pognieciona puszka, a koło myszki stoi butelka z żytniówką. Piosenkarz opisuje również, że matka marzy o gwarantowanym dochodzie, a ojciec rodziny mieszka na poddaszu i szturcha sąsiadkę, która wiesza pranie.
W refrenie pojawia się wzmianka o rządowym programie wsparcia rodzin 500+, który został już wypłacony, ale ambicje Polaków sięgają dalej. W drugiej zwrotce opisuje się, jak niektóre rodziny mieszkają w biednych warunkach, z pomazanymi ścianami i skrzypiącymi meblami. Dzieci robią, co chcą, a matka zasypia, nie pilnując ich. Wspomina się również o problemie śmieci, które zalegają na ulicach, a kościół nie jest już odwiedzany przez mieszkańców.











Komentarze (0)