Tekst piosenki
I left home
Tears in my eye
Where I was going
I had no idea
That must have been
The last time I cried
From that moment forward
All my teardrops disappeared
Yeah I’m going down
Where there ain’t no one around
And nobody knows who I am
There’s no way out
No north, no south
Here in no man’s land
Digging for days
But no sign of diamonds
All that I saw
Was garbage and worms
And a glimpse of the future
The maniac horizon
A silhouette I will dance
In the lightning storm
Yeah I’m going down
To the forgotten part of town
With roses and rubies in my hands
The fog rolls in
And waltzes with the wind
Here in no man’s land
The time finally came
To abandon my name
Take a blind-eyed leap
Into the big old unknown
Someday maybe you’ll find me
Like a wild Santa Claus
In a tinfoil hat
Talking on a disconnected telephone
But I got my crown
And I got my sacred cow
I’m a Buddha in the blazing, sinking sand
The purple skies
Electrify my eyes
Here in no man’s land
Tell my neighbor to water my plants
Tell the Devil that I learned how to dance
Tell the Angels to wait up for me
Tell the world I’m free
And I’m deep in a dream
Landscape is empty
Except for one soul
She’s waiting there for me
I fell into her arms
I faintly remember
The sweet song of salvation
The hummingbirds in the trees
Yeah I’m checking out
And I’m riding on a cloud
Back to where my whole being began
Well I started to speak in tongues
And swing around the sun
Here in no man’s land (x3)
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„No Man’s Land” to utwór przesycony spirytualizmem, w którym autor dzieli się z nami swoim spojrzeniem na rzeczywistość. To numer o zagubieniu, o niemożliwych do ogarnięciach możliwościach, jakie stwarza świat, a także o miłości i zgodzie ze śmiercią, z nieustającym ciągiem zmian, z jakich składa się wszystko, co nas otacza.
Kyle w tym tekście wchodzi na głębokie wody, śpiewając poczuciu wolności, jakie towarzyszy mu w jego drodze przez życie. Zdaje sobie sprawę że jest tylko małym, nieważnym punkcikiem w w skali Wszechświata, że jego egzystencja jest jedną wielką niewiadomą i tak naprawdę każdy krok, jaki stawia przed siebie może zaprowadzić go w niezliczoną ilość miejsc. Przyjmuje tę świadomość ze spokojem, akceptuje ją, starając się podążać za tym, co dla niego ważne – za tymi, których kocha, za szczęściem i własnymi marzeniami. Próbuje tak prowadzić swoje życie, by w każdej chwili móc spojrzeć za siebie i stwierdzić, że jest zadowolony ze swojej drogi, gdyby przyszło mu odejść z tego świata. Gdy w końcu przyjdzie na niego pora, będzie gotowy by zakończyć swoją podróż i odrodzić się na nowo.











Komentarze (0)