Tekst piosenki
[Refren: Błażej Król]
Przyszedłem tu, przyszedłem tu po ciepło, nie po światło
Niczego więcej nie szukam, a przynajmniej nie dziś
Daleko nam, daleko nam do piekła, ale trafić tam łatwo
Jeden gest najdrobniejszy i możemy iść
[Zwrotka 1: Quebonafide]
Siedmiu lekarzy równo siódma siedem, odebrało mnie z porodu w mieście
W którym artyści umierają z głodu, nie mam powodów, by nie wierzyć w szczęście
To miasto ciągnie się za mną jak toffee
Może przez to ostrożnie stawiam kroki?
Wszędzie wokoło stalinowskie bloki
Ona nigdy nie widziała takiej drogiej sofy
Pamiętam klub Indеx, grałem za stówę w konto
Ktoś mówił, że nie wyjdziе, dziś trzyma w górze pompon
Pieniądze są jak ponton w tym oceanie łez
Składałem CV w Metal Tech, teraz w EVA Air
Kupuję mojej mamie dom we Włoszech
Za reklamę, ***** jestem bossem (chodź)
[Refren: Błażej Król]
Przyszedłem tu, przyszedłem tu po ciepło, nie po światło
Niczego więcej nie szukam, a przynajmniej nie dziś
Daleko nam, daleko nam do piekła, ale trafić tam łatwo
Jeden gest najdrobniejszy i możemy iść
[Zwrotka 2: Quebonafide]
Piję Bordeaux w Bordeaux, Porto w Porto
Następną płytę napiszę pod kołdrą
Dużo się działo przez ten rok
Odklejam się, bo każdy wlepia wzrok
Nie odpuściłem po RP i dalej
Robię to samo, biegam wokół bestii
Dawni idole to dzisiaj rywale
W ich głowach, no bo w mojej nie ma konkurencji
Obiad w Nobu, testing, krople potu, łez i
Każdy z tych drani rzuci w końcu ręcznik
Jeżeli widzą tylko pech
To mamy krew złą, tak jak grzech
Oh, pieniądz to statek, w tle ocean łez
Tylko ambicja, bracie, jebać inny zestaw cech
Składałem CV w Metal Tech, teraz w EVA Air
Moja księżniczka Leia mówi „Puro besame”(Que)
[Refren: Błażej Król]
Przyszedłem tu, przyszedłem tu po ciepło, nie po światło
Niczego więcej nie szukam, a przynajmniej nie dziś
Daleko nam, daleko nam do piekła, ale trafić tam łatwo
Jeden gest najdrobniejszy i możemy iść
Przyszedłem tu, przyszedłem tu po ciepło, nie po światło
Niczego więcej nie szukam, a przynajmniej nie dziś
Daleko nam, daleko nam do piekła, ale trafić tam łatwo
Jeden gest najdrobniejszy i możemy iść
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W sieci pojawił się premierowy numer Błażeja Króla zatytułowany „Przyszedłem tu…”. W singlu zapowiadającym nowy album artysty, gościnnie pojawił się Quebonafide. Od momentu, w którym Tomasz Smokowski, dziennikarz Kanału Sportowego, zdradził, że taka piosenka powstała, zdążył minąć ponad rok, stąd trudno dziwić się zacytowanej w tytule deklaracji Que, że następny album napisze pod kołdrą. Prawdopodobnie wówczas artysta nie planował jeszcze zmiany drogi życiowej, którą zakomunikował tuż po zakończeniu trasy Psycho Relations Tour.
Wraz z premierą Przyszedłem tu… artysta zmienił swój sceniczny pseudonim i zdecydował się publikować treści pod swoim imieniem i nazwiskiem. Singiel jest również pierwszym utworem Błażeja Króla opublikowanym pod parasolem Sony Music. Więcej? Nadchodzi, i to właściwie od obu muzyków. W melancholijnym singlu, opisującym drogę artysty na szczyt, możemy poznać mieszankę emocji obu wykonawców i usłyszeć o ich rozterkach związanych z karierą muzyczną. Singiel towarzyszy rozpoczętej koncertem na Open’er Festivalu serii występów festiwalowych Błażeja Króla i ukaże się w dniu jego występu na Męskim Graniu w Warszawie.











Komentarze (0)