Tekst piosenki
Zwrotka 1:
To jest niewiarygodne, tak jak zeznania w sądzie.
Mój pseudonim w Polsce synonimem słowa progress.
Dwadzieścia siedem lat, kilka baniek na koncie,
twoja forma na lato – my na lata mamy formę.
Chłopaki kręcą się po ośce ciągle, jak rewolwer,
nie zostawiłem swoich kiedy zarobiłem forsę.
Rozbiera się za drobne kiedy widzi na mnie Moncler,
tu kilku przez pieniądze zapomniało co istotne.
Bridge 1:
Nieważne tani czy drogi zegarek i tak na każdego z nas przyjdzie ten czas,
proszę już nie niszcz mi marzeń, mnie kochanie jeszcze nie zepsuł showbiznesu świat.
Dosyć mam życiowych wrażeń, dlatego tu płonie znów kolejny bat,
w domu kilka drogich szmat
ale tabletki pomogą mi spać
Refren:
Mówią że życie to szachy, ale my
nie będziemy grać już skarbie, w żadne gry
po mnie nic tu nie zostanie, oprócz płyt
które wielu ratowały życie, tak jak mi. (x2)
Zwrotka 2:
Znowu pisali w postach, o związku i o plotkach,
jak ja mam temu sprostać, gdy mój tata chowa ojca.
Pamiętam sytuację, ja sam, AMG i prosta,
muszę się przyznać szczerze, że się chciałem z wami rozstać.
Zawsze miałem dwa razy ciężej, bo chcieli zjeść mnie za sukces,
od pakietów po stówce aż po kilka baniek w gotówce.
Siedziałem smutny przy wódce, ale wiem, że to było złudne,
chwilowe szczęście lecz sztuczne, potem dobija cię podwójnie.
Bridge 2:
Jebać chorągiewy, chcę tylko prawdziwych fanów
na dobre i na złe,
puściłem letniaka, piszą w komentarzach, że Kubańczyk już kończy się.
Nie pokażę twarzy, taki jest odważny, smutne życie to ich wina jest,
lata nie miesiące, to nowy początek, trawa pisała ostatni tekst.
Refren:
Mówią że życie to szachy, ale my
nie będziemy grać już skarbie, w żadne gry
po mnie nic tu nie zostanie, oprócz płyt
które wielu ratowały życie, tak jak mi. (x2)
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Singiel „Szachy” to kolejny numer promujący album W zeszłym roku, w którym Kubańczyk wyjątkowo otwiera się przed fanami. Mówi o smutku, śmierci i ciemnej stronie show businessu. Tekst utworu jest pełen odniesień do życia prywatnego rapera i jego problemów. Artysta zdecydował się podzielić swoimi spostrzeżeniami i otworzyć na trudne tematy. Nawiązuje do zjawiska śmierci w rodzinie, fałszywych, tymczasowych fanów i poczucia schyłku życia.
To jeden z najbardziej emocjonalnych i szczerych utworów jakie do tej pory nagrałem. Pewnego rodzaju spowiedź, w trakcie której wyrzuciłem z siebie wszystko to, co niszczyło mnie od środka. Prawdziwe życie ma znacznie więcej kolorów niż przepuszczone przez filtr uśmiechnięte fotki na Instagramie. To również ciągnące w otchłań dołujące wydarzenia i popełnione błędy, których konsekwencjom trzeba stawić czoła. I właśnie o tym opowiada ten numer – mówi Kubańczyk.











Komentarze (0)