Tekst piosenki
Przyszli w noc
Echem stóp
Nieśli krzyk
Strugi krwi
Płacz i ból
Matek strach
Ojcom barki połamał
Bili, cieli, rąbali
Noże w sumienia wytarli
Łykiem wódy spłukali
W sercach nienawiść zasiali
(Noże podali, nienawiść zasiali)
Niewiele zmienia się
Choć ludzie rodzą się
Choć ponoć serca biją w Nas
Niewiele zmienia się
Wciąż zabijamy się
Choć ponoć serca biją w Nas
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Ponoć…” to kawałek o ludzkim okrucieństwie. Lipa śpiewa tutaj o ciemnej stronie naszej natury, pociągu do przemocy i zadawania cierpienia drugiemu człowiekowi. W każdej chwili wokół nas dzieją się potworne zbrodnie, a my zabijamy się nawzajem, zaspokajając swą żądzę krwi. Z jednej strony chcemy o sobie myśleć jak o inteligentnych, dobrych istotach, a z drugiej co rusz obserwujemy przejawy zupełnie przeciwnego zachowania.
Niby posiadamy sumienie i wciąż mówimy o moralności, ale nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak czasem łatwo jest ją uśpić, by usprawiedliwić najgorsze nawet uczynki. Przez wieki nie udało się nam wyzwolić od zła, które w nas drzemie. Wokalista zdaje się wręcz wątpić w to, że kiedykolwiek będziemy mieć na to szanse. Być może jest to już za bardzo zakorzenione w naszej naturze i nie ma przed tym ucieczki. Nieważne jak bardzo zaawansowani naukowo i technologicznie się robimy – zwierzęca część nas samych siedzi zbyt głęboko, by dało się ją łatwo wykorzenić.











Komentarze (0)