Tekst piosenki
Yeah ehh ehh
Ah oooh ooh
Dib um dib dib dib dib dib dib
I always thought that our relationship was good
You played the role of having sense, I always played the fool
Now something’s different, I don’t know the reason why
Whenever we separate I almost want to cry
Oh no, please not that again
Love rears up its ugly head
And when I come home late you don’t complain or call
So as a consequence I don’t go out at all
My friends are frightened, they don’t know what’s going on
They think you put a spell on me and now my mind is gone
Oh no, please not that again
Love rears up its ugly head
…its ugly head
Love’s not so bad they say
But you never know where love is gonna go
Does anybody really know oh?
(Check this out…)
I’m standing at the altar
As they play the wedding march
I’m in a black tuxedo with my collar full of starch
She looks as lovely as she’s ever gonna get
I wake up from this nightmare in a pool of sweat
Oh no, no, no, no
Not that again…yeah…
I’m not goin’
I’m not goin when
Love rears up its ugly head
No not me
No no not me when
Love rears up its
Love rears up its ugly, ugly, ugly, ugly head
What you gonna do
What you gonna do when it comes and gets you?
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Corey opisuje nam w tym kawałku moment, w którym miłość z lekkiej niezobowiązującej fascynacji przeradza się w prawdziwe, dojrzałe uczucie. „Love Rears Its Ugly Head” z humorem traktuje ten temat, pokazując autora w roli przestraszonego własnymi emocjami, zagubionego człowieka. Podkreśla to fakt, że czasami boimy się poważnych zobowiązań, przez które jakby nie patrzeć zmienia się całe nasze życie.
W końcu gdy byliśmy młodzi, nie traktowaliśmy związków jak czegoś stałego, czegoś już na zawsze, nawet jeśli tak się nam wydawało. Im jednak jesteśmy starsi, tym bardziej perspektywa ustatkowania się, twardego osadzenia w rzeczywistości staje się realna. Zazwyczaj przychodzi moment, w którym musimy nauczyć się odpowiedzialności i stawić czoła wyzwaniom dorosłego życia, a utworzenie stałego związku jest właśnie jednym z takich zadań.
Glover śpiewa tutaj właśnie z perspektywy mężczyzny, który uświadamia sobie że jego relacja się zmieniła i stała czymś poważniejszym, niż była wcześniej. Sam z siebie zaczął robić się stateczny, mniej szaleć z kumplami, podejmować rozsądne decyzje, co w pewnym sensie go przeraża. W końcu „budzi się” stojąc na ślubnym kobiercu, kompletnie nie wiedząc, w jaki sposób się tu znalazł. Jego związek rozwinął się tak naturalnie, że dopiero teraz, patrząc z perspektywy czasu autor widzi, jak długą drogę przeszedł. Boi się więc tego, że dał się „usidlić”, ale jednak z drugiej strony zdaje sobie sprawę z tego, że tak po prostu działa miłość. Nie przeszkadza mu to oczywiście być pełnym obaw, ale to chyba naturalne, że czasem myśl o zmianach wywołuje w nas niepokój.











Komentarze (0)