Tekst piosenki
I don’t know just where I’m going
But I’m goin’ to try for the kingdom if I can
Cause it makes me feel like I’m a man
When I put a spike into my vein
Then I tell you things aren’t quite the same
When I’m rushing on my run
And I feel just like Jesus’ son
And I guess I just don’t know
And I guess that I just don’t know
I have made very big decision
I’m goin’ to try to nullify my life
Cause when the blood begins to flow
When it shoots up the dropper’s neck
When I’m closing in on death
You can’t help me not you guys
All you sweet girls with all your sweet talk
You can all go take a walk
And I guess I just don’t know
And I guess I just don’t know
I wish that I was born a thousand years ago
I wish that I’d sailed the darkened seas
On a great big clipper ship
Going from this land here to that
I put on a sailor’s suit and cap
Away from the big city
Where a man cannot be free
Of all the evils in this town
And of himself and those around
Oh, and I guess I just don’t know
Oh, and I guess I just don’t know
Heroin, be the death of me
Heroin, it’s my wife and it’s my life
Because a mainer to my vein
Leads to a center in my head
And then I’m better off than dead
When the smack begins to flow
Then I really don’t care anymore
About all the Jim-Jims in this town
And everybody putting everybody else down
And all of the politicians makin’ crazy sounds
All the dead bodies piled up in mounds, yeah
Wow, that heroin is in my blood
And the blood is in my head
Yeah, thank God that I’m good as dead
Ooohhh, thank your God that I’m not aware
And thank God that I just don’t care
And I guess I just don’t know
And I guess I just don’t know
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Heroin” to wyznanie narkomana, dzięki któremu mamy wgląd w to, co może kierować człowiekiem, który stawia swoje własne życie na szali, sięgając po najniebezpieczniejszą z używek, czyli oczywiście tytułową heroinę. Lou przez jakiś czas borykał się z uzależnieniem i w tym utworze niejako spowiada się z tego, dlaczego postanowił uciec w świat igieł i strzykawek.
Widzimy, że gdy był na haju, autor czuł się kimś zupełnie innym niż na co dzień. Znikały wszelkie zmartwienia i problemy, a na ich miejsce wstępowała błoga apatia, całkowite odcięcie od rzeczywistości. Czuł, że może wszystko i nic nie jest w stanie go powstrzymać. Niepewność i wątpliwości były czymś odległym, a wszelkie trudności związane z życiem codziennym po prostu przestawały istnieć. Autor jest jednak świadom konsekwencji swojego postępowania. Doskonale wie, dokąd zaprowadzi go heroina, co nie zmienia faktu, że świadomie wybrał odurzanie się i ucieczkę od rzeczywistości.
Dla niego świat i tak był od zawsze nieprzyjaznym miejscem, pełnym nienawiści, przemocy i niesprawiedliwości. Po co w ogóle żyć pośród ludzi, którzy na co dzień i tak się sobą nawzajem nie interesują, słuchając wszechobecnej politycznej propagandy szaleńców, których rządy sprowadzają na społeczeństwo coraz większe nieszczęścia? Równie dobrze można i tak być martwym. Zamiast się jednak zabijać od razu, można spędzić resztę swoich dni odłączonym, pogrążonym w słodkim narkotycznym śnie, z dala od przerażającego realnego świata. Może i takie podejście wydaje się niepokojące, ale jednak ciężko nie zgodzić się z autorem co do tego, że czasami ucieczka od tego świata wydawać się może kuszącą opcją.











Komentarze (0)