Tekst piosenki
Kiedy się złości, mówi mi
„Idź stąd”
Odsuwa na dystans,
a chciałaby blisko…być
Zamyka się w sobie i czeka aż znikną,
Głosy przez które nie słyszy co mówię
Że tam gdzie jej uśmiech tam czeka mnie dom
I chce by wiedziała, że we mnie ma go
I gdybym tylko mógł,
Pokazać jej, jak w moich oczach wygląda idealnie
Przy niej każdy dzień, daje mi tlen,
Smakuje słodko jak jagodzianki latem
I gdybym tylko zabrać mógł jej smutek i łzy
Czy uwierzyłaby, że nie brakuje jej nic?
Że nie brakuje jej nic
Ta jedna noc
Trzecia nad ranem my i puste ulice
Na głośniku Vito, a ja nie rozumiem nic
co ona krok robi w tył i znów ucieka mi
A tam gdzie jej uśmiech tam czeka mnie dom
I chce by wiedziała, że we mnie ma go
I gdybym tylko mógł,
Pokazać jej jak w moich oczach wygląda idealnie
Przy niej każdy dzień, daje mi tlen,
Smakuje słodko, jak jagodzianki latem
I gdybym tylko zabrać mógł jej smutek i łzy
Czy uwierzyłaby, że nie brakuje jej nic?
Że nie brakuje jej nic
Że nie brakuje jej nic
I gdybym tylko zabrać mógł jej smutek i łzy
Czy uwierzyłaby, że nie brakuje jej nic?
Że nie brakuje jej nic
Że nie brakuje jej
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki opowiada o relacji pełnej emocji i wyzwań, w której jedna osoba zmaga się z wewnętrznymi trudnościami, a druga stara się okazać wsparcie i zrozumienie. Główna bohaterka zamyka się w sobie i dystansuje, mimo że pragnie bliskości. Narrator chce jej pokazać, że zawsze może na niego liczyć i że jest dla niego idealna, mimo swoich lęków i niepewności.
W tekście pojawiają się refleksje narratora na temat tego, jak przyjemne i cenne są dla niego chwile spędzone z ukochaną, porównując je do słodyczy lata. Jego pragnieniem jest usunięcie jej smutku i łez, by mogła dostrzec, że niczego jej nie brakuje, a w jego oczach jest doskonała.
Piosenka jest pełna ciepłych uczuć i troski, ukazuje trudności w komunikacji, jakie mogą pojawić się w relacji, ale jednocześnie podkreśla chęć narratora do pomocy i wsparcia, nawet w chwilach kryzysu.











Komentarze (0)