Tekst piosenki
Witaj znów, skąd ta mina?
Za dużych ust to wina, czy to zbyt mały biust
Przez który w drwinach toniesz i obwiniasz o nie
A ja tylko stoję, niezamglona miłością i bronię
Tego co piękne w tobie i co piękne we mnie
Mimo że tak ważny dla ciebie jest ten
Zostawiasz z niebem za oknem
Bo w dzisiejszym świetle siebie nie kochasz
I odejść ci prościej, chcesz uciec lecz pójdę za tobą
Chcesz uciec lecz…
Jestem jeziorem, niekiedy wieżowcem
Nieraz w telefonie, czasem i w drodze
Kiedy przez pośpiech w domu nie mogłem ci pomóc nad okiem narysować kreski Hmmmm…
Hmmmmm, hmmmmm, hmmmm, hmmmm
Witaj znów, co słychać dlaczego śledzisz
W pustych ulicach mnie i czemu dzisiaj oceniać chcesz
Gdy całe w rysach
Sama też stoisz, nie prosiłam o nic
Chcesz bronić, nawet mimo woli
Nie dbasz że zaboli co widzę
Nie umiem cię zadowolić i liczę że…
Kiedy odejdę od ciebie i zostanę sama
Z niebem to nareszcie będzie mi lepiej
Chcę uciec lecz idziesz ze mną wszędzie
Chce uciec lecz jak ucieknę lecz jak uciec od ciebie
Jestem jeziorem, niekiedy wieżowcem
Nieraz w telefonie, czasem i w drodze
Kiedy przez pośpiech w domu nie mogłeś mi pomóc nad okiem narysować kreski Hmmmmm











Komentarze (0)