
Tekst piosenki
Śledzą nas… Okradają z ścieżek i ustroni
Z trudem przez nas wykrytych. gniew nasz w słońcu pała!
Spieszno nam do łez szczęścia, do tchów woni
Chcemy pieszczot próbować, poznawać swe ciała
Więc na przekór przeszkodom źrenicą bezradną
Chłoniemy się nawzajem, niby dwa bezdroża
A, gdy powiek znużonych kotary opadną
Czujemy, żeśmy wyszli z uścisków łoża
Nikt tak nigdy nie patrzał, nie bywała tak blady
I nikt do dna rozkoszy ciałem tak nie dotarł
I nie nurzał swych pieszczot bezdomnej gromady
W takim łożu, pod strażą takich czujnych kotar!













Komentarze (0)