Tekst piosenki
[intro]
Ta, słyszymy się? To jazda
Na raz
[Verse 1]
Gram to w taki sposób, w ten a nie inny
Taki styl wybrałem, ten jest dla mnie zajebisty
Może to jest proste, może to już wiadome
To jest newschool ziomek, ide po swoje!
U mnie to nie jest szpan, u mnie to pewność siebie
A co Ty myślisz tam? To mnie szczerze jebie
Tego co robie jestem cholernie pewien
Nie słucham Ciebie, sam wiem jak wprowadzić w osłupienie
Mówisz zrób tak, ja zrobie zupełnie odwrotnie
Powiesz to drugi raz, ja powiem weź sie odpieprz
Chcesz wyodrębniać mój rap, spoko zrób to, jestem dumny
Wrzuć do oddzielnego worka z podpisem „nie ma sobie równych”
Trap jest beee, niuskul beee, oldskul to klasa
Prosze, wyjmij z ucha kutasa jak sie wypowiadasz
Siedzisz w starych klimatach, ok, spoko
Ale kiepskie jest jak skreślasz wszystko to co obok
Taki z Ciebie wielki znawca tego całego hip hopu?
A musiałbym Ci tłumaczyć pojedyncze zwroty ćwoku
Powiedz szczerze czego uczą Cię te „przesłania”?
Chyba tylko tego żeby nie mieć własnego zdania?
Najlepiej chwycić za długopis i kłaść kartkę na stół
I pisać tylko wtedy kiedy w życiu zaliczyło się dół
Takie podejście tu w rapie jest na miejscu pierwszym
Ale radość, zabawa w tych kawałkach nie może przejść ty
Te wszystkie tracki to, dla mnie jest plac zabaw
Do tych co tylko lubią smutne rapy – to nie dla was
To nie nasz wspólny czas, ahh, łapie doła
Lecz nie napisze o tym, hash, #nowa szkoła











Komentarze (0)