Tekst piosenki
Jestem hebefrenicze
Moralności mam próchnicę
Moich potrzeb nie szanują
Swoje priorytetyzują
Robię co każą
Inaczej mnie obnażą
Zawsze się im kłaniam
A mało, mało im
Jestem hebefrenicze
Mnogie istoty kliniczne
Oskarżają o perwersję
Naciskają na konwersje
Obolałe ciało
Nasączone karą
Wiedzą, co mam w głowie
I mało, mało im
Jestem hebefrenicze
Zbiór opresji, gry dziewicze
Cnoty moje są niewieście
Gdy pobiją mnie na mieście
Smutek we mnie mieszka
Puszczam techno pół uśmieszka
Nic mnie nie rozpieszcza
Bo mało, mało im
Jestem hebefrenicze
Elastyczne mam granice
Zamykają mnie na kłódkę
Wyrzucają klucz za burtę
Między numerami
Płaczem i słowami
Choć wszystko to mnie rani
To mało, mało im
I zanim
Wszystko
Minie
I zniknie
Nasze
Imię
Podejdź tu
Dotknij mnie
Spraw mi ból
Dużo ran
Nie bój się
Żadnej z krzywd
Nie wykopie z ciebie sam
To jest beat drop
Kajetan mi śpiewa
Że złe stany miewa
Nad głową ulewa
A ja ubolewam
Deszcze są trudno
I smuto i pusto
I nudno i cicho
I ciężko i zrób coś
I nie wiem, a muszę
I chcę i nie umiem
Najlepiej to wszystko
Wytańczyć w tłumie
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
“hebefrenicze” to trzecia zapowiedź nadchodzącego albumu thekayetana. Utwór manifest, który opowiada o osobach żyjących w mniejszości, które na co dzień zmuszone są do podporządkowania się systemowi i doświadczają dyskryminacji. Następstwem tego jest uczucie doznania krzywdy i stres mniejszościowy – to konsekwencje, które wpływają na zdrowie psychiczne.
Hebefrenia, to przypadłość psychiczna, która często dotyka osoby młode i jest następstwem opresji czy negatywnych wydarzeń. Stworzyłem niebinarny neologizm tego słowa i tak powstało “hebefrenicze” dedykowane wszystkim uciskanym mniejszościom. To mój pierwszy manifest, wyraz niezgody na przemoc, która jest tak bardzo obecna w naszym społeczeństwie.
Utwór powstał wspólnie z Mery Spolsky – zaangażowaną artystką wielkiego formatu, której twórczość niesamowicie mi imponuje. Możliwość stworzenia czegoś wspólnie była dla mnie prawdziwym przywilejem i mam nadzieję, że nasz utwór doda otuchy wszystkim, którzy tego potrzebują.– mówi o utworze thekayetan.
Najpierw dostałam od thekayetana piękny list i płytę z nagraną piosenką. Kiedyś sama tak robiłam – wysyłałam swoje piosenki w nadziei, że ktoś posłucha i może odpowie. Dlatego zanim jeszcze posłuchałam utworu thekayetan, już miał mnie po swojej stronie. Gdy „hebefrenicze” pierwszy raz zabrzmiało w moich słuchawkach, od razu zanuciłam sobie w głowie „Kayetan mi śpiewa, że złe stany miewa”. Poczułam, że mamy wiele wspólnego i zachciałam być częścią jego mrocznej, ale tanecznej piosenki. Cieszę się, że to się udało! A teledysk to tylko potwierdzenie, jak się świetnie skumaliśmy, bo czarny kolor i psychodelia to zdecydowanie coś, co czuję. Dzięky thekayetan! – dodaje Mery Spolsky o współpracy z thekayetanem.











Komentarze (0)