
Tekst piosenki
Gdzieś jest drugi brzeg
Jeszcze tylko spacer przez ciemność
Znał chłód takich miejsc
Ale słonce musi wzejść na pewno
Od tylu lat dostaje w kość
Nadszedł czas, by oszukać los
Nie porzuci nadziei
Kiedy w popiół się zmieni
To powróci jak Feniks (Feniks), Feniks
Gdzieś jest drugi brzeg
Skoro tak błękitne jest niebo
Jest szum takich drzew
Co zielone będą przez wieczność
Od tylu lat dostaje w kość
Nadszedł czas, by oszukać los
Nie porzuci nadziei
Kiedy w popiół się zmieni
To powróci jak Feniks (Feniks), Feniks
Podąża za głosem
Co w sercu jak płomień
I pójdzie za ciosem
Od tylu lat dostaje w kość
Nadszedł czas, by oszukać los
Od tylu lat dostaje w kość
Nadszedł czas, by oszukać los
Od tylu lat dostaje w kość
Nadszedł czas, by oszukać los
Od tylu lat dostaje w kość
W końcu nadszedł czas
Nie porzuci nadziei
Kiedy w popiół się zmieni
To powróci jak Feniks (Feniks), Feniks
Podąża za głosem
Co w sercu jak płomień
I pójdzie za ciosem (Feniks)
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W utworze „Feniks” Mrozu ukazuje siebie w postaci obserwatora, który opisuje zdarzenia mające miejsce w życiu pewnego człowieka. Tym człowiekiem może być każdy z nas, dlatego też możemy utożsamiać się z prezentowaną w utworze historią.
Zdezorientowany człowiek spaceruje w ciemności. Gubi się nawet we własnych myślach i nie wie jaki kurs obrać na przyszłość. To błąkanie w ciemności nie jest mu obce. Od dłuższego czasu czuje na swej skórze chłód takich miejsc.
Już od wielu lat jego życie jest pasmem nieszczęść. Najwyższa pora, aby zmienić bieg wydarzeń. Nadszedł czas, aby oszukać los i postarać się zobaczyć ten drugi brzeg. Za krainą ciemności i chłodu dostrzega już niebo, słyszy szum drzew.
To napawa go optymizmem i zagrzewa do walki o własne życie. Nasz bohater nie zamierza porzucać nadziei. W jego sercu wciąż tli się płomień. Nawet jeśli zmieni się w popiół, po chwili odrodzi się jak Feniks.












Komentarze (0)