Tekst piosenki
GO!
Sick, Am I sick?
And for these last five years I’ve been stuck up in here
Inside this brain that drains into society, injected in your veins
Give me hand grenades, give me razor blades
Give me anything to make the pain go away
Cause these pills don’t work, Sometimes they make it worse
And now I’m slowly going down the fucking drain
The lights are on. But there’s no one home
And I’ll sit here in My dark place alone, Dark place alone
I, I don’t mind, these side affects of this so called life
Now I bide, Bide my time to infect this world with, with my fucking mind
The lights are on. But there’s no one home
And I’ll sit here in My dark place alone, Dark place alone.(ALONE!)
Now I’m sick in the head, in the head motherfucker
Like the living dead, living dead motherfucker
Now I’m sick in the head, in the head motherfucker
Like the living dead, living dead motherfucker
[Guitar Solo]
ALONE!
The lights are on. But there’s no one home
And I’ll sit here in My dark place alone, Dark place alone.(ALONE!)
The lights are on. But there’s no one home
And I’ll sit here in My dark place alone, Dark place alone
OH, NO!
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Joey Jordison i Joseph Poole przyznają, że My dark place alone ma zdecydowanie mocniejsze brzmienie niż pozostałe piosenki z ich drugiej wspólnej płyty. Taka niekonsekwencja spowodowana jest faktem, iż w trakcie tworzenia utworu, obaj członkowie Murderdolls od jakiegoś czasu przeżywali kryzys życiowy, związany między innymi z utratą bliskich osób. Nagrywając tę piosenkę w studiu, emocje zaczęły z nich wypływać, co przełożyło się na ogólne brzmienie kawałka.
Teledysk jest zobrazowaniem tekstu utworu. Przedstawiony został w nim zespół grający w głowie człowieka uziemionego na wózku inwalidzkim i podpiętego do butli z tlenem. Ciało go zawiodło, jedyne co mu pozostało to egzystencja we własnym umyśle. Tak właśnie widzą i opisują depresję Murderdolls: „światła się palą, ale nikogo nie ma w domu”. Jest ona jak czarna, lepka maź. Taka sama, która pokrywa członków zespołu w teledysku. Breja wypełnia wszystko i dostaje się do każdego otworu w ciele. Wednesday 13 śpiewa, że ból, którego doświadcza jest tak silny, że „tabletki już nie pomagają”. Jedyne czego pragnie to uśmierzenia cierpienia, więc deklaruje, że „sięgnie po cokolwiek, włącznie z żyletkami i granatami”, byleby tylko poczuć wreszcie ulgę. Artysta tkwi bowiem w tym „pustym domu” już od kilku lat. Czuje się tak, jak człowiek przykuty do wózka inwalidzkiego.
W przeciwieństwie do większości piosenek Murderdolls, utwór ten ma charakter osobisty. Oczywiście nie obyło się bez wspominania o żyletkach, morderstwach i śmierci, jednak tym razem muzycy poważnie podeszli do tematu depresji (w przeciwieństwie m.in. do piosenki „Dressed to depress”). Łatwo bowiem zauważyć, że słowa refrenu „jestem chory na głowę” czy „nieumarły”, tym razem nabierają innego znaczenia w ustach wokalisty, który przez większość kariery śpiewa o zombie.











Komentarze (0)