Tekst piosenki
/Intro/
W imię bezpie-pieczeństwa
To dla Waszego dobra
Świadomie i Celowo
/1zwrotka/
Obezwałdnij ludzi, zabierz im broń z kabury
/Potem powiedz, żeby się bezpiecznie czuli
Cieszcie się demokracją, nie ma dyktatury
Tylko biurokracją zaglądamy do każdej dziury
Na co nam broń? przecież jest monitoring
Niedługo będą mogli nas oglądać z każdej strony
Więc gdy zdarzy się komuś nieszczęście, przepadł
Za to będzie dowód zbrodni i jak sprawca ucieka
Postawiony przed wymiarem sprawiedliwości
W nagrodę w celi na kilka lat się ugości
Dzień utrzymania/ złotówek tylko osiemdziesiąt
Czyli cztery razy tyle co dajemy na dom, dzieciom
Próbują mnie ostrzec przed sobą samym
Jakby życie było ostre, a ja nie znałbym granic
Dążą do spokoju, ja chcę wyciągać zawleczki
Jak mamy być tu święci, to po co sąd ostateczny?
Mojemu dziecku będziecie chcieli wszczepić chip
W imię bezpieczeństwa by wiedzieć kto, gdzie, z kim?
Kto śpi, kto nie śpi, kto jakie pisze pieśni
Ech… o tym Orwell nawet nie śnił
/Hook/
A wy dalej swoje, już bez zahamowań
A my dalej swoje, dajemy się sterować, lecz
Wasz plan na nas do gustu mi nie przypadł
Więc dajcie mi robić swoje. (Wypad! wypad!)
Chcę widzieć jak naród z uwięzi sie wydarł
Rozluźnię ten ucisk. (Wypad, wypad!)
/2zwrotka/
To dla Twojego dobra, przecież nie na szkodę
Ale w trosce o skuteczność musi być przymusowe
Trzeba doglądać bydlęta w stadzie
Tak żeby każde w każdej chwili znaleźć
I leczyć mnie i szczepić mnie według wytycznych
Hodowca z polecenia koncernów farmaceutycznych
Na własną rękę zakaz kupna jest konieczny?
Czy każecie nam przychodzić codzień do punktów aptecznych
Po swoją dawkę, żebym się nie pomylił
I komuś nie dał przypadkiem
żebym nie wziął więcej niż z zaleceń
W trosce o twe zdrowie opisany w kartotece
Uwzględniony w raportach z posiedzeń
Jak tępić agresję ówczesnych społeczeństw
W imię bezpieczeństwa szczytny cel mami
To nie dla nas, tylko dla opiekujących się nami…











Komentarze (0)