
Tekst piosenki
[Verse 1]
Running out of luck
Take me to the church and back again
Without tripping up
Search the wild until I’m found again
If you’ve had enough
Lose me to the fire and take me in
I can’t get enough
And I’m not going to hide
So many reasons
Why you’re better off
You’ve seen the madness
Blind to right or wrong
I tried to put my brakes on
But I’m already lost
Lost to the madness
Cause when I inhale, exhale
I’m back again
[Verse 2]
Glass empty or full
Quench my thirsty tongue, I’m drinking it
Master of my school
Break the rules until I’m linking them
It’s me, it’s not you
I can’t get enough, I’m swimming in
Oceans old and new
I’m not going to lie
It’s your decision
I’m already lost
Don’t try to reason
By the time I inhale, exhale
I’m back again
[Bridge]
Lost to the fire
Heartache, madness
Find me deep in the ocean
Wild, harmless
Pull me out of the river
Heartache, sadness
Find me deep in the ocean
Cause when I inhale, exhale
I’m back again
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka, w której Nao opowiada o ambiwalentnym związku, który jednocześnie daje jej satysfakcje oraz pozostawia w strachu przed skrzywdzeniem bliskiego sobie człowieka. Dziewczyna jest zagubiona w swojej miłości, która opiera się głównie na seksualnym spełnieniu. Chce być z mężczyzną, ale wie, że to będzie złe dla niego. Dlatego mówi mu wprost, że będzie lepiej dla niego jeśli odejdzie.
Nao mówi o sobie jako szalonej, czuje, że pogubiła zmysły, że straciła rozum. Ma w sobie coś ze zwierzęcej surowości, która jest dla niej jednocześnie zbawieniem i przekleństwem, bo może sprawić, że straci osobę, którą kocha. Nie potrafi zapanować nad samą sobą, za każdym razem, kiedy czuje, że już pokonała szaleństwo, ono wraca ze zdwojoną siłą. To pozbywanie się go i powracanie określa własnie jako tytułowe wdychanie i wydychanie.
Używa popularnego powiedzenia o szklance do połowy pustej lub pełnej jako odniesienia wobec swojego wariactwa. Jest tak spragniona, tak pragnie intensywnych doznań, że nigdy nie zastanawia się nad takimi rzeczami. Po prostu bierze łyk – nieważne z jak wypełnionej szklanki. Chciałaby spokoju, normalnej miłości ale wie, że nie jest jej do pisane. I nawet jeśli ktoś spróbuje ją okiełznać, prędzej czy później polegnie.
Bo ona chce mocnych wrażeń, silnych emocji, które nie są dobrymi towarzyszami dla stałych związków. Tutaj potrzeba cierpliwości, tutaj wkrada się rutyna, nuda. A to coś, o czym ona nie może nawet myśleć. Więc biegnie dalej, wdycha swoje szaleństwo.












Komentarze (0)