Tekst piosenki
[Intro]
Ooh-ooh
Yeah-h-h-h, yeah
Yeah-h-h-h, yeah
Yeah, yeah
[Verse 1]
I just been goin’ through motions, back and forth like a ocean
I am a fraud, I am the shit, hoping that nobody notice
Bang chest in the morning, head down in the night
Drink less if I wanted, strike up with the light
And square up, I’m the mightiest
Myself in the fight, hurt twice but I tried it
No advice for this shit, might die for this shit
Do I feel alive, feel alive, feel alive?
[Chorus]
Feel more like limbo, hands out my window
Chasin’ that sunset, that’s more my tempo
Yeah, that’s more my tempo, tempo
Ooh, but this is all that I am
I only show you the best of me
The best of me
[Verse 2]
Looked in my demons and saw myself
Put all my meanin’ in someone else
Outta sight, outta mind, don’t know where to find it
Don’t know where to hide, but I still
Eat good, drink good, feel good, s’all good
Can’t hear my head when I’m sat beside ya
Fucked lungs and a liver, good looks in the mirror
Do I feel alive, feel alive, feel alive?
[Chorus]
Feel more like limbo, hands out my window
Chasin’ that sunset, that’s more my tempo
That’s more my tempo, tempo
Ooh, but this is all that I am
I only show you the best of me
The best of me
Ooh, tryin’ but I’m just a man
Hopin’ it won’t get the best of me
The best of me
Tłumaczenie piosenki
Ooh-ooh
Yeah-h-h-h, yeah
Yeah-h-h-h, yeah
Yeah, yeah
[Zwrotka 1]
Po prostu działam na autopilocie, tam i z powrotem jak fale oceanu
Jestem oszustem, jestem do bani, mam nadzieję, że nikt tego nie zauważy
Rano biję się w pierś, w nocy spuszczam głowę
Piję mniej, jeśli chcę, zapalam światło
I staję do walki, jestem najpotężniejszy
Sam w walce, dwa razy się zraniłem, ale próbowałem
Nie ma rady na to gówno, mogę za to zginąć
Czy czuję, że żyję, czuję, że żyję, czuję, że żyję?
[Refren]
Czuję się bardziej jak w zawieszeniu, ręce wystawione przez okno
Gonię ten zachód słońca, to bardziej moje tempo
Tak, to bardziej moje tempo, tempo
Ooh, ale to wszystko, czym jestem
Pokazuję ci tylko to, co we mnie najlepsze
To, co we mnie najlepsze
[Zwrotka 2]
Spojrzałem na moje demony i zobaczyłem siebie
Włożyłem całe moje znaczenie w kogoś innego
Co z oczu, to z serca, nie wiem, gdzie to znaleźć
Nie wiem, gdzie się schować, ale wciąż
Dobrze jem, dobrze piję, czuję się dobrze, wszystko w porządku
Nie słyszę własnych myśli, gdy siedzę obok ciebie
Zniszczone płuca i wątroba, dobry wygląd w lustrze
Czy czuję, że żyję, czuję, że żyję, czuję, że żyję?
[Refren]
Czuję się bardziej jak w zawieszeniu, ręce wystawione przez okno
Gonię ten zachód słońca, to bardziej moje tempo
To bardziej moje tempo, tempo
Ooh, ale to wszystko, czym jestem
Pokazuję ci tylko to, co we mnie najlepsze
To, co we mnie najlepsze
Ooh, próbuję, ale jestem tylko człowiekiem
Mam nadzieję, że to mnie nie pokona
To, co we mnie najlepsze
Analiza piosenki
NI-KI, najmłodszy członek ENHYPEN, znany jest ze swoich niezwykłych zdolności tanecznych i często powściągliwej, intensywnej obecności scenicznej. Jego wybór coveru „LIMBO” – pierwotnie utworu o egzystencjalnym dryfie i przepaści między wizerunkiem publicznym a prywatnym bólem – wydaje się głęboko autobiograficzny.
Choć tekst nie jest jego autorstwa, jego wykonanie przekształca go w medytację nad życiem idola, dojrzewaniem w blasku reflektorów i wyczerpującym odgrywaniem szczęścia.
NI-KI miał zaledwie 16 lat, gdy ENHYPEN zadebiutowali, dorastał w centrum uwagi, szkolony od wczesnej młodości i żyjący pod ogromną presją perfekcji. „LIMBO” wyraża to, czego wielu młodych idoli nie potrafi wyrazić słowami: wyczerpanie udawaniem, że wszystko jest w porządku, samotność w ciągłym ruchu, strach przed oszustwem.
Nowe wykonanie piosenki bywa powściągliwe, momentami wręcz szeptane – nie przesadza z bólem. Ta powściągliwość sama w sobie jest performansem „tego, co we mnie najlepsze”, co czyni utwór metakomentarzem do własnej twórczości Nishimury.
„LIMBO” nie jest utworem o pokonywaniu przeciwności. To utwór o trwaniu w szarej przestrzeni – między dzieciństwem a dorosłością, między autentycznością a performansem, między poczuciem życia a zwykłym przetrwaniem.
Zachód słońca, za którym goni, jest piękny, ale nieosiągalny. Dłonie za oknem dotykają powietrza, ale nie mogą się go chwycić. A jednak on jedzie dalej. To jest limbo. To cicha odwaga przyznania się, że nie wiesz, czy żyjesz – i śpiewania tego mimo wszystko, pięknie, dla publiczności, która zobaczy w tobie tylko to, co najlepsze.











Komentarze (0)