
Tekst piosenki
And wake up to make up what is real
Rotate your mind, state the standstill
Partake in mistakes, spin the wheel
To date medicate, so just take the pills
Prescriptions permitted ’cause he said it is
Accept these stimulants, sedatives
Legal life, this guy’s high in his head
He’s too low to cry, so he’s laughing instead
I hear you like the tough love
Poison heals the pain
Then push turns to shove ’cause
Poison kills the pain
You could be my next buzz
Poison heals my pain
When will it be enough ’cause
Poison kills the pain
I’m just right here spinning in circles
I’m spinning in circles
Spinning, spinning, spinning, spinning in circles
Spinning, spinning, spinning, spinning in circles
Heartbreak, my soul aches, what’s the deal?
I’m not high like butterflies, what I feel?
If it’s love, it’s too good to be real
I would give you anything, just ask me, I will
Passion that cause infatuation
Delusions of lust, my fascination
Obsession, my new addiction
There’s no telling what I’d do if you leave me again
I hear you like the tough love
Poison heals the pain
Then push turns to shove ’cause
Poison kills the pain
You could be my next buzz
Poison heals my pain
When will it be enough ’cause
Poison kills the pain
I’m just right here spinning in circles
I’m spinning in circles
Spinning, spinning, spinning, spinning in circles
Spinning, spinning, spinning, spinning in circles
I’m just right here spinning in circles
I’m spinning in circles
Spinning, spinning, spinning, spinning in circles
Spinning, spinning, spinning, spinning in circles
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Circles” to numer opowiadający o tym, jak trudno jest czasami wyrwać się z błędnego koła, gdy tkwimy w sytuacji, z której powinniśmy uciekać, ale łudzimy się, że uda nam się naprawić to, czego naprawić się nie da. Sonny śpiewa tutaj o toksycznej relacji, w której partnerzy są dla siebie tylko źródłem nieszczęść i bólu. Ich związek donikąd nie prowadzi, jest jedynie zbitkiem nieporozumień i konfliktów, ale wokalista nie potrafi przyznać się przed samym sobą, że sprawa wygląda tak źle. Wciąż wierzy, że to co łączy go z jego ukochaną da się uratować, przez co zamiast po prostu odejść raz za razem próbuje coś zmienić, co kończy się tylko kolejnymi kłopotami.
W tym wszystkim autor staje się coraz bardziej zrozpaczony, zagubiony i bezsilny. Boi się samotności, boi się rezygnować z czegoś, co jego zdaniem jeszcze nie jest całkowicie skazane na porażkę. Problem w tym, że często takich jałowych, niszczycielskich relacji nie da się już odratować. To, co trzyma nas przy sobie to przyzwyczajenie, a nie uczucie, strach przed byciem skazanym na samego siebie. Trzymając się jednak czegoś, co jest już martwe nigdy nie ruszymy do przodu i nie będziemy mieć szansy, by w końcu odnaleźć prawdziwe szczęście u boku kogoś, kto będzie odwzajemniać nasze uczucia i szanować nas, naprawdę kochać.











Komentarze (0)