Tekst piosenki
Too late, the melody is over
The joke seems to be on me cos I’m the one not laughing
Down here on the floor
Deflate, the mystery of living
In the most heartless fashion I could ever Imagine
No pretense of decor
Another place and time, without a great divide
And we could be flying deadly high
I’ll sell my soul to dream you wide awake
Another place and time, without a warning sign
And we could be dying angel style
I’ll sell my soul to dream you wide awake
I’ll dream you… wide awake
With me, disaster finds a playfield
Love seems to draw dark, twisted pleasure tearing at me
Cos I can’t let you go
Mercy, like water in a desert
Shine through my memory like jewelry in the sun
Where are you now
Another place and time, without a great divide
And we could be flying deadly high
I’ll sell my soul to dream you wide awake
Another place and time, without a warning sign
And we could be dying angel style
I’ll sell my soul to dream you wide awake
I’ll dream you… wide awake
It’s like I’m racing to the sun, blindly face the blazing gun
Cos I’m afraid I will be left here without you
Like I’m racing not to run, give more when I have none
Cos I’m afraid I will be left here without you… wide awake
Another place and time, without a great divide
And we could be flying deadly high
I’ll sell my soul to dream you wide awake
Another place and time, without a warning sign
And we could be dying angel style
I’ll sell my soul to dream you wide awake
I’ll dream you… wide awake
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Marko śpiewa tutaj o bólu towarzyszącemu rozstaniu. Gdy ludzie, których kochamy odwracają się od nas, nie odwzajemniając naszych uczuć, czasem naprawdę trudno o to by cały świat nie zawalił się nam na głowy. Szczególnie bolesne są sytuacje, w których niepokojące oznaki zauważamy już wcześniej, a i tak nie jesteśmy w stanie niczego z tym zrobić. Świadomość tego, że relacja, która była dla nas najważniejszą wartością w życiu właśnie umiera, by zniknąć bezpowrotnie potrafi doszczętnie nas zdruzgotać.
Wokalista znajduje się tutaj właśnie w takiej sytuacji. Jego ukochana odeszła, zostawiając go na pastwę smutku. Teraz zastanawia się, czy gdyby ich losy potoczyły się inaczej, mogliby dalej być szczęśliwi. Wszystkie złe decyzje zaczynają być boleśnie widoczne, szczególnie że przecież nie da się cofnąć czasu i w jakiś sposób je zmienić. Autorowi nie pozostaje więc nic innego jak tylko chorobliwa rozpacz i marzenia, w których to dalej jest ze swoją ukochaną, bezpieczny od wszelkich złych wydarzeń i jakichkolwiek problemów. Bez niej jego życie nie ma sensu, woli więc uciekać w świat fantazji niż przyznać się przed samym sobą do tego, że ta miłość umarła.











Komentarze (0)