Tekst piosenki
Powiedz, czy masz kogoś takiego
i czy to jest dla Ciebie ważne?
Z kim nie podzieli was odległość?
W kim przyjaciela i oparcie masz?
Tak łączy ludzi tylko przeszłość.
By nie podzielił nawet czas.
To się nazywa braterstwo.
Przyjaciel będzie zawsze taki sam,
taki sam nice.
Yo, yo to zaufania kwestia.
Dla fałszywych relacji nie mam w życiu miejsca.
Ono przekornie bliskich daleko rozwiesza,
życie weryfikuje i nie rozpieszcza.
Niesiemy kurz ojczystej ziemi na podeszwach.
Niektórych ludzi nigdy nie wypuszczę z serca,
tak jak powietrza.
Na plecach dres mam Family First,
choć czasem nie pamiętam.
Do was napisać, to proszę, wybacz mi ten dystans.
Jak rodzina z wyboru, nie tylko z nazwiska.
To ważna misja utrzymać wszystko w ryzach.
Stracić Cię okropnie byłoby mi żal,
to mi ubliża. Starość się zbliża.
To dzisiaj na poważnie.
Mam nadzieję, że wtedy jeszcze będę znał Cię,
gdy słaby zasięg w innym miejscu i czasie.
Wiedz, że zawsze możesz mi wygadać się.
My będziemy w kontakcie najdłużej jak się da.
Cośmy przeszli to nasze, to niestracony czas.
Gdy mnie nie ma, to znajdź mnie.
Jak coś, to tarabań.
Jesteśmy w kontakcie na zawsze i bez zmian.
To dla mnie ważne jest,
by utrzymać tą więź.
Nie przerwie jej byle co,
żeby aż w język się gryźć,
czy jakieś niedopowiedzenia,
które psują wrażenia,
bo zmienia to tok myślenia Twój.
Ziomku mój ratuj w każdej opresji,
nawet jeśli tylko słowem wróci jak Lessie,
kiedy zjada stres i stawiam czoła tej bestii.
Nigdy nie oceniasz i to jest właśnie the best
i kiedy prawda w oczy kole
zawsze rzucasz w twarz nią.
Ja nie mam pretensji,
choć niektóre słowa drażnią mnie.
Fuck it, do świata wysyłam przed tym akapit.
Wszystko, co trapi, od teraz na barki bierz.
Jakby co, to kontakt, mordeczko — wiesz,
dzwoń kiedy chcesz.
Każdy Twój sukces to mój po części też.
I nawet jeśli kilometry dzielą bracie,
to we mnie masz oparcie
i wierzę, że
My będziemy w kontakcie najdłużej jak się da.
Cośmy przeszli to nasze, to niestracony czas.
Gdy mnie nie ma, to znajdź mnie.
Jak coś, to tarabań.
Jesteśmy w kontakcie na zawsze i bez zmian.
My będziemy w kontakcie najdłużej jak się da.
Cośmy przeszli to nasze, to niestracony czas.
Gdy mnie nie ma, to znajdź mnie.
Jak coś, to tarabań.
Jesteśmy w kontakcie na zawsze i bez zmian.
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Ten utwór to spokojna, dojrzała refleksja o braterstwie rozumianym nie jako hasło, ale jako relacja sprawdzona przez czas, dystans i życiowe próby. Podmiot liryczny zadaje pytanie o ludzi, których nie rozdziela ani odległość, ani zmiana okoliczności — o tych, z którymi łączy nie chwilowa bliskość, lecz wspólna przeszłość i lojalność. To opowieść o zaufaniu jako wartości deficytowej, o selekcji relacji i świadomości, że życie samo weryfikuje, kto zostaje, gdy przestaje być wygodnie.
Druga warstwa to obietnica stałej obecności mimo milczenia, kilometrów i słabszego „zasięgu” — emocjonalnego i dosłownego. Przyjaźń jest tu przedstawiona jako przestrzeń bez oceniania, z prawdą mówioną wprost, z gotowością do dźwigania ciężaru drugiej osoby. Refren „będziemy w kontakcie” nie dotyczy komunikatorów, lecz trwałej więzi: tej, która sprawia, że cudzy sukces cieszy jak własny, a w każdej opresji można „tarabanić do drzwi” bez wstydu. To manifest relacji, które nie potrzebują ciągłej obecności, by pozostać niezmienne.











Komentarze (0)