
Tekst piosenki
[Zwrotka 1: Hans]
Byłem wilkiem w potrzasku
Odgryzłem łapę o brzasku
Wolność gęstą czerwienią
Pokryła moje kły
Uciekłem ranny
Strach, ból i trzy łapy
W amoku biegnąc
Oprócz krwi spijałem łzy
Wyłem do księżyca
I prosiłem o litość
Kiedy głód i łatwy łup
Przywołał gończe psy
Wilk wolny, wilk kaleka
Miałem trwać, nie uciekać
Karmiłem wilka
Którego psy rozszarpią dziś
[Refren: Litza]
A we mnie samym wilki dwa
Oblicze dobra, oblicze zła
Walczą ze sobą nieustannie
Wygrywa ten którego karmię
[Zwrotka 2: Litza]
Uciekałem bez siły
Wilki za plecami wyły
Miałem tylko nadzieję
I otwarte drzwi
Padłem na kolana
I walczyłem do rana
Nie wiedziałem
że jestem w sobie taki zły
Latami dokarmiałem
Tego, którego nie chciałem
On głęboko zatopił
We mnie swoje kły
Twoja modlitwa
Złapała go w sidła
Teraz jestem wolny
Tak jak ty
[Refren: Litza]
[Zwrotka 3: Hans]
W budzie skundlone myśli
Ochłapy pragnień w brudzie miski
Rzucone smutną
Jałmużną psu
Karuzela świata pędzi
Zaprasza blaskiem rtęci
I jaskrą zazdrości
Pokrywa wzrok
Wiara i miłość nad wszystko
Reszta to proch, pył i nicość
Wolisz egoizm życia bez granic?
Wygra w tobie ten wilk
Którego nakarmisz
[Outro: Litza]
Wygrywa ten którego karmię
Wygrywa ten którego karmię
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór opowiada o walce z wewnętrznym złem, starciem pomiędzy światłem a ciemnością, które toczy się w sercu każdego człowieka. Podmiot liryczny jest kimś, kto przez lata „dokarmiał złego wilka”, postępując w niewłaściwy sposób i niszcząc własne życie. Dopiero modlitwa pomogła mu „złapać go w sidła”, dzięki czemu zyskał wolność od grzechu.
Bezpośrednią inspiracją dla tekstu autorstwa Przemysława „Hansa” Frencela była „Obława” Jacka Kaczmarskiego. Słowa „Byłem wilkiem w potrzasku / Odgryzłem łapę o brzasku” wyraźnie nawiązują do fragmentu „Obława III (Potrzask)”: „I po dziś dzień naganiacz, strzelec, czy kłusownik / Przyzwyczajony do czytania tropów map / Przez zęby mówi – Oto jest wilk wolny! / – Kiedy na śniegu ujrzy ślady trojga łap!”
Nawiązując do metafory Kaczmarskiego, Hans nadał jej jednak zgoła odmienne znaczenie.
„Jacek Kaczmarski pisał ten tekst w konkretnym kontekście politycznym, społecznym i ustrojowym, wolność w tym rozumieniu była wartością nadrzędną”, powiedział wokalista w jednym z wywiadów. „Pisząc swój tekst w wolnej Polsce, zadałem sobie pytanie, czy wolność w chwili obecnej to wartość sama w sobie? Czy odrzucenie jakichkolwiek ram, granic, fundamentów to wartość najwyższa? Odpowiedziałem sobie, że jednak nie. Często te granice, fundamenty i ramy, utrzymują nas w pionie, dają nam kręgosłup, chronią i są dla nas ostoją.”
Przytoczony fragment pozwala lepiej zrozumieć utwór: podmiot liryczny najpierw usiłował znaleźć wolność poprzez odrzucenie barier i więzów. Wybrał „egoizm życia bez granic”. „Odgryzł łapę”, a zatem, szukając tej wolności, zabił część siebie – część dobra, które było w nim wcześniej. W ten sposób padł jednak ofiarą grzechu i dopiero później – poprzez modlitwę oraz refleksję nad własnym życiem – znalazł prawdziwą wolność, wolność od zła.











Komentarze (0)