
Tekst piosenki
[Zwrotka 1: Słoń]
Niosę 3 kilowy młot owinięty w stary T-shirt
To łowca żywych zwłok, jęki z oddali słyszę
Robię z ich twarzy purée, sikają z czaszek strugi
W jedno oko wbijam nóż, a cygaro gaszę w drugim
Te martwe kurwy ciągle węszą za mięsem
Nieuwaga może się szybko zamienić w tragedię
Choć są prawie tak tępe, jak brachol Kukulskiej
Mam na plecach w gotowości przedwojenną dwururkę
Mój kumpel któregoś dnia zaczął się zmieniać
Umierał chyba dwa dni, z ust ciekła mu czarna breja
Wiedział, że lekarstwa nie ma, poprosił mnie o akt łaski
Na krótki moment wokół cały świat zastygł
Witam w armii, wszyscy łowcy salut
Wśród tych psów musisz być zawsze ostry jak nóż
Nie mam litości za chuj, jestem dla noobów jak sensei
Nie uwierzysz jakie cuda robi gumówka z mięsem
Czas na lekcje, dzieciak, najpierw poćwicz low-kick
Noś przy sobie zawsze naostrzoną broń i młotki
Z całej bomby kopnij, to w chuj proste, serio
Najpierw but w kolano, później w mordę cegłą
Biegną, celuj prosto w czaszkę ziom
Jak w piosence „Szable do boju, lance w dłoń”
To zombie hunter wciąż wycina w pień te ścierwa
Czysty szał jakby się z łańcucha cerber zerwał
[Zwrotka 2: Tester Gier]
Kończy się dzień, jest już ciemno
Jednak to nie będzie zwyczajna noc
Śmierć zakwita w blasku księżyca
Żywe trupy generują złą moc
Nie uciekaj im, i tak cię znajdą
Twój strach jest dla nich pożywieniem
Możesz się chować, i tak cię dopadną
Wykończą cię jednym ugryzieniem
Potrzebny nam bohater taki, jak Zombie Hunter
Potrzebny nam skurwysyn, który rozwali łeb
Potrzebny nam bohater taki, jak Zombie Hunter
Potrzebny nam skurwysyn co nie pierdoli się
Nie wiesz co to ból, nie wiesz co to strach
Może ocalić wszystkich nas
Umarli ożyli, inwazja się zaczyna
Czegoś takiego nie widziałeś nawet w kinach
Walka trwa, już wyszli na łowy
Jeszcze mózg wylewa się z głowy
Idą przed siebie, nie patrzą na nic
Żarty się skończyły, biegną, by cię zabić
Potrzebny nam bohater taki, jak Zombie Hunter
Potrzebny nam skurwysyn, który rozwali łeb
Potrzebny nam bohater taki, jak Zombie Hunter
Potrzebny nam skurwysyn co nie pierdoli się
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Słoń wraz z chłopakami z Testera Gier dają nam tutaj kawałek opowiadający o apokalipsie zombie. „Zombie Hunter 2000”, jak sama nazwa zresztą wskazuje to numer o postrachu nieumarlaków, człowieku, który w pojedynkę jest w stanie rozprawić się z hordami tych istot. To właśnie w niego wciela się tutaj Wojtek, jak zwykle barwnie i obrazowo opowiadając nam o swoich metodach tępienia zombiaków.
Czy chcemy traktować ten kawałek dosłownie, czy zamierzamy dopatrywać się w tym jakiegoś komentarza dotyczącego rzeczywistości, dostajemy kawał dobrej muzyki, łączący w sobie zarówno rap, jak i mocniejsze brzmienia. Słoń nigdy nie krył się z tym, że sam jest fanem ostrej muzyki i niejednokrotnie zapraszał do współpracy ludzi ze świata metalu. Tester gier fantastycznie wpasował się w „słoniową” estetykę – razem z Zawadzkim to mieszanka wybuchowa, której słucha się naprawdę znakomicie.











Komentarze (0)