
Tekst piosenki
Dajesz pocałunek w czoło, czysty jak jakiś kwiat
Daje Tobie moje słowo, daje.
Jak ciepły wiatr na policzku
Dajesz mi nadzieję na gorące lato
Jak późnym latem klucze ptaków
Dajesz mi nadzieję na rychłe powroty.
O jak pięknie żyć!
Nocami chodzić nad rzekę
Piąć się jak pnącza od korzeni aż po kwiat
Pne się w twoją stronę.
Jak ciepły wiatr na policzku
Dajesz mi nadzieję na gorące lato
Jak późnym latem klucze ptaków
Dajesz mi nadzieję na rychłe powroty.
Zwyczajne cuda dajesz mi nadzieje na to, że się uda
Dajesz mi, no dajesz mi
Dajesz mi, no dajesz mi
Nadzieje na zwyczajne cuda
Dajesz mi, no dajesz mi
Nadzieję na to, że się uda.
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Muzyczną wędrówkę do Romy zamyka dziękczynienie adresowane do bliskiej osoby, jak również całego świata, z prostym pięknem będącym zawsze na wyciągnięcie ręki. Podobnie jak w Alleluja, Bela Komoszyńska dzieli się tutaj chwytającym za serce optymizmem, radością i uśmiechem.
W tamtej piosence źródłem szczęścia była lektura Czarodziejskiej góry Tomasza Manna, a zachwyt dotyczył siły ludzkiego ducha, zdolnego do tworzenia wybitnych dzieł. Tutaj z kolei impulsem wydaje się być miłość drugiego człowieka. Proste gesty, takie jak pocałunek w czoło, sprawiają, że szczęście rozlewa się na cały otaczający świat. Bela docenia piękno zamknięte w rzeczach najprostszych: spacerach nad rzeką, widoku przecinających niebo ptaków, cieple letniego dnia.
Wszędzie wokół nas znajdują się zwyczajne cuda, których często nie dostrzegamy. Szukamy szczęścia daleko, a ono znajduje się tuż obok. Kiedy je dostrzeżemy i docenimy, doświadczymy prostego, fundamentalnego piękna oraz odrzucimy niepotrzebne zmartwienia. Wówczas, być może, będziemy mogli zawołać z Belą: O jak pięknie żyć!











Komentarze (0)