
Tekst piosenki
Chodził za mną jak cień, gdzie ja tam on
Trochę drażnił tym mnie, gdzie ja tam on
Ulicami się snuł…
– Panie Szcześniak, już pan nas opuszcza? Mam nadzieję, że wszystko się udało
– Tak, dziękuję panu bardzo, wspaniałe lato. Wiele się o sobie nauczyłem
– Doskonale, niestety pozostaje kwestia pańskiego rachunku
– Uuu… wie pan co, jestem obecnie między płytami i trochę krucho u mnie z pieniędzmi
– Rozumiem, może wieć pan nas zareklamuje na swoim albumie
– Hmm… no nie wiem, zobaczę. Może coś wspomnę
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W tekście piosenki Taco przywołuje swoją rozmowę z recepcjonistą z hotelu Marmur, w którym toczy się akcja historii opisanej na tym albumie. Na początku utworu mówi o kimś, kto snuje się za nim jak cień – do tego też nawiązuje tytuł piosenki. Chodzi najpewniej o inne oblicza jego osobowości – te, których nie chce w sobie zaakceptować, a które nie dają mu o sobie zapomnieć.
Całość jednak skupia się najmocniej wokół wspomnianej rozmowy Szcześniaka z recepcjonistą. Ten pyta go o wrażenia z pobytu, Taco odpowiada, że świetnie się bawił, że spędził tutaj cudowne lato. Powoli żegna się z hotelem, tak, jak żegna się z tworzeniem utworów na płytę. „Jak cień” jest jednym z ostatnich kawałków na tym albumie.
Robi swoistą przerwę w muzycznych opowieściach, spowalnia bieg płyty i sugeruje, że już niewiele czasu zostało do końca. Dochodzi do porządku z samym sobą. Przyznaje, że wiele się o sobie nauczył.












Komentarze (0)