
Tekst piosenki
I lit out from Reno, I was trailed by twenty hounds
Didn’t get to sleep last night till the morning came around
Set out runnin but I take my time
A friend of the devil is a friend of mine
If I get home before daylight, I just might get some sleep tonight
Ran into the devil, babe, he loaned me twenty bills
I spent the night in Utah in a cave up in the hills
Set out runnin but I take my time, a friend of the devil is a friend of mine
If I get home before daylight, I just might get some sleep tonight
I ran down to the levee but the devil caught me there
He took my twenty dollar bill and vanished in the air
Set out runnin but I take my time
A friend of the devil is a friend of mine
If I get home before daylight, I just might get some sleep tonight
Got two reasons why I cry away each lonely night:
The first one’s named sweet Anne Marie, and she’s my heart’s delight
The second one is prison, babe, the sheriff’s on my trail
And if he catches up with me, I’ll spend my life in jail
Got a wife in Chino, babe, and one in Cherokee
The first one says she’s got my child, but it don’t look like me
Set out runnin but I take my time
A friend of the devil is a friend of mine
If I get home before daylight, I just might get some sleep tonight
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Autor ostrzega nas w tym kawałku, że jeżeli chociaż raz damy się skusić ciemnej stronie naszej natury, ciężko będzie nam już potem stamtąd powrócić. „Friend Of The Devil” to piosenka opowiadająca o tym, jak kusząca jest czasami ścieżka bezprawia, korumpująca nas i przemieniająca stopniowo w ludzi, którymi nigdy nie spodziewalibyśmy się zostać.
Bohaterem tego utworu jest człowiek ścigany przez organy prawa w związku ze swoją kryminalną przeszłością. Zapędzony w kozi róg, zwraca się o pomoc do diabła, by chociaż na chwilę uzyskać przewagę nad swoimi prześladowcami. Czy rzeczywiście mowa tu o demonie, czy bardziej o ludziach spod ciemnej gwiazdy, tego nie wiadomo. Jakkolwiek by nie było, efekt jest taki, jakiego można było się spodziewać.
Poczynania bohatera tylko na chwilę przyniosły mu upragniony cel. Przysługa, którą mu wyświadczono nie była pozbawiona haczyka i tak szybko, jak ją uzyskał, tak szybko też ją stracił. Dalej więc stara się uniknąć konsekwencji swoich czynów, przeklinając się za to, jak bardzo jego złe decyzje zniszczyły całe jego życie. Wciąż wisi nad nim perspektywa spędzenia reszty swoich dni za kratkami, a jego osobiste tragedie wcale nie ułatwiają mu tułaczki.
Może i nie jest przykładnym obywatelem, romansując z wieloma kobietami, które tak samo jak i on są zdeprawowane i zdegenerowane, ale jednak koniec końców nie wydaje się on być naprawdę złym człowiekiem. Postępował jednak zbyt lekkomyślnie i teraz prędzej czy później będzie musiał przyjąć konsekwencje swoich czynów, ale samemu wybrał tę drogę i nie może spodziewać się żadnej pomocy, skoro zabrnął w swym zagubieniu tak daleko.















Komentarze (0)