
Tekst piosenki
[Intro]
„All revolutions are impossible until they happen. Then they become inevitable”
[Verse 1]
It’s not enough to kill the past, be blind to history
And all at once there’s a black cloud coming made of gasoline
I see that you have set the price, made sure that nothing’s free
One way to move forward is to learn who’s stopping me
[Chorus]
Yeah, this is the end, this is the end, calling for revolution
Yeah, this is the end, this is the end, calling for revolution
Burn, like a fire in the rain, like a fire in the rain
This is the end, this is the end, calling for revolution, yeah
[Verse 2]
We looked at the price tag, and it’s one we can’t afford
We were taught that progression means accumulating more
It’s not to protect ourselves, so why are we at war?
And isn’t it obvious we’re adding up the score?
[Chorus]
[Bridge]
I’ll never turn my back on where I’m from
I’ll never stop believing
I’ll always love my home
But from that love I’ve noticed who’s been burned
I’ve noticed who’s still bleeding
It seems the fire has grown
So from now on I pledge allegiance
To a world that’s so much different
No one suffers, everyone is free
Revolution starts with me
REVOLUTION! REVOLUTION!
Calling for a revolution
REVOLUTION! REVOLUTION!
CALLING FOR…
Yeah, this is the end, this is the end, calling for revolution
Yeah, this is the end, this is the end!
(This is the end)
[Chorus]
[Outro]
„One of the things that’s happened is that this movement has acquired an air of inevitability”
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Revolution” to ponury komentarz dotyczący współczesnego świata. McCracken śpiewa tutaj o tym, że ludzkość zmienia otaczającą nas rzeczywistość w coraz większe bagno, zapominając o tym, co jest tak naprawdę ważne. Nie wyciągamy wniosków z historii, wciąż popełniamy te same błędy.
Narastają niepokoje między nami, cały czas wybuchają kolejne konflikty, pochłaniające tysiące ofiar. W codziennym życiu nastawieni jesteśmy na konsumpcjonizm, wszystko kręci się wokół pieniądza, który kontroluje każdy aspekt naszego życia. Nie zwracamy uwagi na cierpienie innych, zbyt skupieni na tym, żeby gromadzić dla siebie jak najwięcej. W posiadaniu widzimy drogę do szczęścia, więc gdy takie myślenie zaczyna nas zawodzić, gubimy się, przestajemy widzieć co jest złe, a co dobre.
Wokalista ma dość takiego stanu rzeczy. Dostrzega potrzebę rewolucji, zniszczenia obecnego porządku. Według niego zmierzamy w kierunku który prędzej czy później sprowadzi na nas katastrofę. Sami sobie kopiemy grób, nawet tego nie dostrzegając. Jedynym wyjściem jest więc całkowita zmiana, kompletne przewartościowanie.
Autor chce zacząć ten bunt od samego siebie, rozprowadzając go potem dalej, zagrzewając do walki kolejnych. Tylko w ten sposób zmiana będzie możliwa. Nie da się zmienić świata w jeden dzień, trzeba krok po kroku przekonywać do działania kolejnych ludzi, wywołać falę, która będzie rosnąć do momentu kiedy nie będzie się już dało jej zatrzymać.











Komentarze (0)