Tekst piosenki
[Intro]
(Zzziper’s down)
(Hugepat, let me hear it)
[Refren]
Jeśli podkład jest chujowy, to nie wezmę
Wszyscy producenci chcą, żebym był ich placement’em (Big vkie)
Dużo odjebałem, miałem szczęście chociaż
Częściej nie miałem, jestem niefartownym dzieckiem (Taa)
Ma-mamy dla tych kurew paczki na zachętę (Yoo)
Nie-nie umiem skończyć, trzecią godzinę ją dręcze (Taa)
Znów wytarłem buty o twój statement
Ile warte jest to pierdolenie, jеst od zera mniejsze
[Zwrotka 1]
Cztеry na cztery po bruku, nie na jet ski
Najebany śmieje się z kurew jak Waldek Kiepski (Ha-ha-ha)
Sześć par nowych butów na okres świąteczny (Tak jest)
Plus sikor na wigilie, kiedyś najwyżej skarpetki (Tak jest)
Jej gadka język śmierci jak niemiecki
Nie poruszaj kwestii srebrników, co mam w kielni (Nie poruszaj)
Nie jestem Johnny, nie dotykam deski (Nie dotykam)
Kutas jest przeciętny, jak stoi na portfelu jest wielki
Głupie dziecko, nigdy nie dostałem szóstki
Jaki kurwa głupi, zapierdalałem tak jak mrówki (Tak jest)
Styl ma być tłusty (Tak jest), mam słabość do rozpusty (Tak jest)
Niedługo mnie wyjebią, na transplantacje (Tak jest) trzustki (Tak jest tak jest)
[Refren]
Jeśli podkład jest chujowy, to nie wezmę
Wszyscy producenci chcą, żebym był ich placement’em (Big vkie)
Dużo odjebałem, miałem szczęście chociaż
Częściej nie miałem, jestem niefartownym dzieckiem (Taa)
Ma – mamy dla tych kurew paczki na zachętę (Yoo)
Nie – nie umiem skończyć, trzecią godzinę ją dręcze (Taa)
Znów wytarłem buty o twój statement
Ile warte jest to pierdolenie, jest od zera mniejsze
[Zwrotka 2]
Jej SMS kaligrafia, najebany nie przeczytam
Nie mam żadnej odpowiedzi, no i również żadnych pytań
Na stacje po wódę, cisnę kilosa z kopyta
Znów mnie pyta, czy pobrałem apkę Orlen Vitay
Nie będziesz moją shawty, ani baby, ani honey
Lubię tanie kurwy, i alkohol, co jest tani (Co jest tani)
Lubię też ten stan, kiedy nie widzę żadnych granic
Chociaż wiek nie pozwala mi się tak odchamić już
Piętnasty rok na froncie, wiesz kto mówi Big vkie
Piętnasta godzina na bombie, chyba mam awarie
Znam szlaufa, który w sztosie zapierdoli nawet Ariel
Jestem duży Łukasz, ty to przy mnie tylko mały Ł
[Refren]
Jeśli podkład jest chujowy, to nie wezmę
Wszyscy producenci chcą, żebym był ich placement’em (Big vkie)
Dużo odjebałem, miałem szczęście chociaż
Częściej nie miałem, jestem niefartownym dzieckiem (Taa)
Ma – mamy dla tych kurew paczki na zachętę (Yoo)
Nie – nie umiem skończyć, trzecią godzinę ją dręcze (Taa)
Znów wytarłem buty o twój statement
Ile warte jest to pierdolenie, jest od zera mniejsze
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Nadając swojej piosence tytuł „WALDEK KIEPSKI” – nawiązując bezpośrednio do wiecznie pijanego i wiecznie pechowego, robotniczego antybohatera z kultowego sitcomu „Świat według Kiepskich” – vkie świadomie odrzuca fantazję o supremacji, która napędza jego rówieśników.
vkie pozycjonuje się jako zdegenerowany everyman: pijak, pechowy cwaniak, starzejący się hedonista, który wie, że jego ciało odmawia posłuszeństwa, a dni chwały minęły, a jednak uparcie odmawia poddania się lub udawania, że jest inaczej. „WALDEK KIEPSKI” to podręcznik przetrwania dla śmiertelnie niemodnych, napisany językiem taniej wódki, znoszonych butów i cynicznego śmiechu.
„WALDEK KIEPSKI” to tragikomiczna oda vkiego do przetrwania w polskim podziemiu. Odrzuca eskapizm fantazji o kartelach, oferując zamiast tego lustro podniesione do starzejącego się, alkoholowego cwaniaka, który od piętnastu lat jest na pierwszej linii frontu, obserwując, jak jego rówieśnicy umierają, sprzedają się lub wznoszą na nieosiągalne wyżyny.
Zwycięstwo odnajduje w przetrwaniu własnego losu. Wciąż stoi – ledwo, na chwiejnych nogach, z niewydolną trzustką i tanią wódką w ustach – ale wciąż stoi. Wulgarność utworu, jego prozaiczność i świadomy rozpad nie są wadami, są wręcz źródłem jego siły. W świecie opętanym obsesją wygrywania vkie przekonująco argumentuje za godnością przegranej na własnych warunkach.











Komentarze (0)