Tekst piosenki
[Intro: Mateusz, vkie]
Dodamy go do wcześniej gotującej się wody
Następnie poszatkujemy paprykę
– Co on tu, kurwa, robi?
– Koleżko, Ty na dzisiaj już kończysz
– Co kończysz?
– Powiedziałem, kończysz
– Co kończysz?
– Fiucie złamany, wypad, kurwa!
Przez dwa lata wpierdalałem leki, wciąż jestem w chuj chory (Jestem w chuj chory…)
Przez dwa lata wpierda—
[Refren: vkie]
Prze-prze-przez dwa lata wpierdalałem leki, wciąż jestem w chuj chory (W chuj chory)
Skurwysyny, nawet się nie staram, chyba znam kody (Znam)
Ona Tobą bawi się i rzuca Cię, to jest Toy Story (Yaa)
Twoi chłopcy potem idą z nią, to są kondomy
Kiedy mam 190 BPM, to czuje się najlepiej (Yeah)
Kiedy wkładam portfel w stary dres, to czuję, że mam becel
W chuj mi jest przykro, że szlauf miał ze mnie bekę (Ojej)
Dowie się, kim jestem, mogę mieć ją, kurwa, w weekend
[Zwrotka 1: vkie]
Na DM-ie fota, pyta, czy ocenie kotka (Kota), czy ocenie myszkę (Eh)
Raz Cię robię i zawrotka (Let’s go)
Jebać te psiarskie kurwy, chociaż kochamy zwierzątka (Yeah)
Dziany jest małolat, szukałem gotówy, a nie bożka (Yeah)
Mam ziomala, co ojebie każdy pakunek jak rożka (Rożka)
Dumny reprezentant Śląska, chłopaki lubią poćpać (Yeah)
Kiedy wypożyczam furę, jadę w kraj, co jest Polska?
Macie napierdalać pogo, kiedy gramy, to jest rozkaz
Młoda kuma, jak to robić, mocny łeb jak Jimmy Neutron (Jimmy Neutron)
Mocny łeb jak Jimmy, no ale za chuj nie jest geniuszką
Ale za chuj nie jest geniuszem, jak chłopaki co mi brużdżą
Nie wiem, co rozkminiasz, ale mogę zjeść cię, kurwa, czwórką
Młoda pyta: „gdzie jestem jak Eis?” (Jak Eis)…
Trochę gubię ostrość, tak jak Pezet
Wiesz, do tego, jaki byłem, czuje wstręt (Eh)
Ta płyta cię rozjebie, z grzeczności myślałem, że chciałbyś wiedzieć (Eh…)
[Refren: vkie]
Przez dwa lata wpierdalałem leki, wciąż jestem w chuj chory (W chuj chory)
Skurwysyny, nawet się nie staram, chyba znam kody (Znam)
Ona Tobą bawi się i rzuca Cię, to jest Toy Story (Yaa)
Twoi chłopcy potem idą z nią, to są kondomy
Kiedy mam 190 BPM, to czuje się najlepiej (Yeah)
Kiedy wkładam portfel w stary dres to czuje, że mam becel
W chuj mi jest przykro, że szlauf miał ze mnie bekę (Ojej)
Dowie się, kim jestem, mogę mieć ją, kurwa, w weekend
[Zwrotka 2: vkie]
Pół roku nad trackiem, piszą chyba, kurwa, po literze
Wiem, za co się zabrać, jestem w grze gdzieś od zero dziewięć
Big money chase, CEO, jestem, kurwa, prezes
Za bardzo się różnie, swoją miarą już nie mierzę
Chce oderwać się od chodnika, ale wciąż tu trzyma mnie chłód
Bi-bi-bi-bije piątkę dla każdego zawodnika
Wiem, że gdzieś tam czeka na nas luz
Tam-tamta-tamta brozi, to jest głupia cipa
Oferuje Ci cały chuj
Beton mrozi, ale nie wydygam, mam na plerach parę dusz
Na plecach parę istnień (Eh?), nic nie było oczywiste (Eh?)
Wiem, co mam robić,(Eh?), dziwko tu na dister (Yeah)
Na klacie parę blizn (Eh?), serce rozjebane w pizdę (Eh?)
Należy mi się korzyść za lata na zeszycie (Zeszycie)
[Refren: vkie]
Przez dwa-prze-przez-przez-przez dwa lata wpierdalałem leki wciąż jestem w chuj chory (W chuj chory)
Skurwysyny, nawet się nie staram, chyba znam kody (Znam)
Ona Tobą bawi się i rzuca Cię, to jest Toy Story (Yaa)
Twoi chłopcy potem idą z nią, to są kondomy
Kiedy mam 190 BPM, to czuje się najlepiej (Yeah)
Kiedy wkładam portfel w stary dres to czuje, że mam becel
W chuj mi jest przykro, że szlauf miał ze mnie bekę (Ojej)
Dowie się, kim jestem, mogę mieć ją, kurwa, w weekend
[Outro]
Xanax – lek, który zamienia ludzi w zombie, jest dosłownie wszędzie
Chwilowa ulga od otaczających problemów
Dosłownie wysysa z ludzi emocje
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki porusza temat zmagań z problemami psychicznymi i uzależnieniem od leków, a także życia w świecie pełnym fałszu i hipokryzji. W pierwszym akapicie artysta otwarcie mówi o swoich dwóch latach walki z chorobą psychiczną, spowodowaną przyjmowaniem leków. Refren powtarza te motywy, podkreślając ciągłą walkę z problemami, mimo upływu czasu. Artysta wyraża również cynizm i brak wiary w starania innych, sugerując, że zna sekrety tego świata, w którym wszyscy są fałszywi, a związki są nietrwałe i pełne zdrad.
W zwrotce pierwszej artysta opowiada o swoim codziennym życiu i relacjach z ludźmi. Wspomina o kobietach, które go oszukują, oraz o fałszywych przyjaciołach, którzy z niego korzystają. Przywołuje również swoje pochodzenie i dumę z bycia ze Śląska, jednocześnie ukazując brutalność i surowość swojego otoczenia. W tekście pojawiają się także odniesienia do narkotyków i przestępczości, co nadaje piosence mroczny i realistyczny ton. Artysta porusza temat swojego sukcesu i władzy, podkreślając, że choć osiągnął wiele, wciąż czuje się osamotniony i zagubiony.











Komentarze (0)