Tekst piosenki
Yy taa, to znowu ja… WAJKOSZ
Weed i SPliff to podstawa tego rapu
Liryczne rozpruwanie was wszystkich wackow
Pierdolę fejm, ale kurwa chce mieć te zera
Bo bez hajsu nie ogarniez nawet weeda czy chleba
To podstawa, jak ten RAP ktory ma bujać
Nadcisnienie polskiego rapu, nic dodać nic ująć
Wiozę sie luzno, powaga jest mi kurwa obca
Twoj garniak nie moja bluza, to jest obciach
Bedę egoistą, bo te chuje wiele mi nie daly
Robisz coś sam i walczysz o każdą kroplę uwagi
Nie chce twojego Respectu bo nie da się go spalić
Jestem Surfferem liczącym na przypływ własciwej fali
Lecz gdy robisz cos sam wiatr mocno w żągiel nie wieje
Ale spoko i tak skreśliłem inną karierę
Poruszam się w tym sprawnie, bedę napierdalał
Masz coś kurwa do mnie? Łaku wypierdalaj
Urwałem się z nikad, brakowało scenie tego stylu
Flowinowacja, weż mnie nie zatrzymuj
Co jest grane, Klick Klack, posprzątane, Nie ma zmiłuj
W życiu trzeba sie wyróżniac, ty lepiej trzymaj sie z tyłu
Urwałem się z nikad, brakowało scenie tego stylu
Flowinowacja, weż mnie nie zatrzymuj
Co jest grane, Klick Klack, posprzątane, Nie ma zmiłuj
W życiu trzeba sie wyróżniac, ty lepiej trzymaj sie z tyłu
Bede bawil sie rapem jak mi sie tylko spodoba
To ten rap po tuningu, zaniżone podwozia
Moje płuca tlc 20 litrów, ogarnij bonio
Jeden giet jeden mach, wierz mi koles na słowo
To metafora albo i nie, przecież nieważne
Moja muza to styl zycia kotóremu jestem lojalny
Bo rap to idea, wyjebane mam w błachostki
Moj rap płonie parzy w ręcę jest tak gorący
Niewiem czy to polska to juz chyba inny standard
Slyszysz i czujesz to albo w uszach masz; palca
Ostry jak Sharp, tnę plazmy i beaty
Pnę się do gory, zawyzam wyniki
Wypluwam zwrotki, zaliczam Progress
To inny level, ty tu nie dotrzesz
Rapaddict, powiedz mi coś, czego jeszcze niewiem
Bystrzaki to zczają, kończe ten track pogrzebem
Hook 2x











Komentarze (0)