Tekst piosenki
[Bridge: Macias]
Upuściłem wczoraj czwórkę siedząc na kanapie
Suko, wiem jak się to wydaję
Suko, czego nie łapiesz?
Twoją szyję — jestem w stanie zdobyć za ten papier
Powiedz ile chcesz w łapę, suko
Powiedz czy tak Ci nie jest źle
[Refren: Macias]
Wsiadam w czarny Escalade — na podjeździe ma być Beamer
Felgi dwudziestki to swag
Białe gówno — tak jak Bieber
Dziwka kręci tym jak spinner
Chce wykręcić mi spinę
Spóźniła się tak jak delay
Tu mam dom, tu mam rodzinę (suko)
Ty nic nie widzisz jak Brek
Wrzucę diamenty na jej spodnie
Mixuję Channel i Hermes
Dziwko, ja nie szukam żony
Będę to robił, aż po kres — aż do granic możliwości
Nie chce jej samej — chcę je dwie
Paczki grubej forsy
[Zwrotka 1: Kosior]
Gorący temat na bloku
Ziom lata z tym jak Tsubasa
Nie trzeba stawiać do pionu mnie
Żebym trzymał się zasad
To nowy foreign na ośce
Pod ciebie podjeżdża Passat
Jak wchodzę w klub ze składem, dziwki zaczynają klaskać
Uderzamy mocno — gonimy te torby
Robię to gówno dla życia, a nie dla tego, że jest modne
Nie narzekam na pieniądze, zawszę mogę mieć tego więcej
Wiedz, że pogoń za tym nie kończy się jak na koncie wisi sześć zer
Wartości co wyniosłem z klatek — zamienię na Patek, suko
Mówi do mnie, że chce zwiedzić Łódź — zapraszam na nasz statek, suko
Jesteśmy już dorośli, każdy z nas w gronie to facet, suko
Idź się spłakać na forum, że znowu kleję to do suko, suko
[Refren: Macias]
Wsiadam w czarny Escalade — na podjeździe ma być Beamer
Felgi dwudziestki to swag
Białe gówno — tak jak Bieber
Dziwka kręci tym jak spinner
Chce wykręcić mi spinę
Spóźniła się tak jak delay
Tu mam dom, tu mam rodzinę (suko)
Ty nic nie widzisz jak Brek
Wrzucę diamenty na jej spodnie
Mixuję Channel i Hermes
Dziwko, ja nie szukam żony
Będę to robił, aż po kres — aż do granic możliwości
Nie chce jej samej — chcę je dwie
Paczki grubej forsy
[Zwrotka 2: Chłopiec]
Ciągle mi mało, a może za dużo mam (w chuj)
Te pieniądze dla mnie to drugi plan (cash)
Dużo wad mam, co z tego
Jak mnie znasz no to nic nie ukrywam
Moje ziomy nakręcone, ciągle przesuwam granicę (ŁDZ)
Cały czas bawimy się życiem (cały czas)
Jestem z moim blokowiskiem
Gdzie się obudzę to i tak się znajdę – znamy to miasto
Nie rzucamy błotem się z leszczami, już dawno jesteśmy ponad to
Nie muszę się prosić dwa razy, wystarczy że rzucę jej hasło
To kolejny dzień jak nie mogę zasnąć, znowu tabletki robią mi na złość
Benzo wrak, [?], coś gadali, za plecami
Całe ich życie to jebane xany, nikt nie zajebie – nie da rady
Sterowany jak w grach, co wystarczy jak naciśniesz klawisz
Żaden opp nas nie podzielił, wielu już było takich
[Refren: Macias]
Wsiadam w czarny Escalade — na podjeździe ma być Beamer
Felgi dwudziestki to swag
Białe gówno — tak jak Bieber
Dziwka kręci tym jak spinner
Chce wykręcić mi spinę
Spóźniła się tak jak delay
Tu mam dom, tu mam rodzinę (suko)
Ty nic nie widzisz jak Brek
Wrzucę diamenty na jej spodnie
Mixuję Channel i Hermes
Dziwko, ja nie szukam żony
Będę to robił, aż po kres — aż do granic możliwości
Nie chce jej samej — chcę je dwie
Paczki grubej forsy
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki skupia się na tematyce związanej z życiem nocnym, hedonizmem, oraz konfrontacją z wartościami materialnymi. W pierwszym akapicie, rapper Macias opisuje swoje doświadczenia związane z używaniem substancji odurzających, jednocześnie podkreślając zrozumienie, że to, co robi, może wydawać się kontrowersyjne dla innych. Próbuje zdobyć akceptację za cenę swojego stylu życia. W refrenie Macias opisuje swój styl bycia, podkreślając luksusowe marki, samochody i odwołując się do popularnej postaci, Justina Biebera, jako symbolu białego luksusu.
W zwrotce rapera Kosiora pojawia się temat sukcesu na bloku, podkreślając swoje osiągnięcia materialne, zdolność do swobodnego wydawania pieniędzy i pewność siebie. Raper opowiada także o swoim nowym samochodzie i niezależności od zasad społeczeństwa. Całość piosenki jest nasycona atmosferą życia nocnego, imprez i nieustannego dążenia do materialnych osiągnięć.
W drugiej zwrotce Chłopiec kontynuuje temat życia nocnego, używania substancji odurzających oraz trudności z zasypianiem, sugerując, że tabletki są jego jedynym ratunkiem. Raper podkreśla swoje doświadczenia i związki z blokowiskiem, będąc zawsze gotowym na życie w mieście. Całość tekstu jest pełna buntu, chęci dominacji, a także pewnej wyższości nad przeciwnikami. Refren w wykonaniu Maciasa jest powtarzany, co podkreśla chęć utrzymania stylu życia pełnego pieniędzy i luksusu.











Komentarze (0)